Według danych zebranych przez litewskich dziennikarzy śledczych z LRT (publiczny nadawca radiowo-telewizyjny Litwy) towary objęte sankcjami były eksportowane z Litwy do Rosji, gdzie wykorzystywano je w walkach w Ukrainie. Firmy obchodziły sankcje, dostarczając zamówienia do Rosji pod pozorem eksportu do takich krajów jak Kirgistan, Kazachstan, Uzbekistan, Gruzja, Azerbejdżan i innych krajów sprzyjających Kremlowi.
Czytaj więcej
Gazociąg, który miał podnieść bezpieczeństwo energetyczne Litwy i Polski został zbudowany m.in. z rosyjskich części mających sfałszowane certyfikat...
70 firm z Litwy zarobiło na wspieraniu rosyjskiej wojny
Dochodzenie opiera się na danych zebranych do sierpnia 2023 r., kiedy Litwa wprowadziła sankcje krajowe i zakazała transportu towarów podwójnego zastosowania przez terytorium Litwy do krajów trzecich.
Według dziennikarzy z LRT litewskie przedsiębiorstwa transportowały łożyska, generatory sygnałów, urządzenia monitorujące i pomiarowe, obrabiarki, procesory i sterowniki, układy scalone, kondensatory, anteny, urządzenia radionawigacyjne, urządzenia lub komponenty elektryczne, urządzenia półprzewodnikowe i inne produkty podwójnego zastosowania, które rosyjski agresor wykorzystywał w swoich zakładach zbrojeniowych.
Czytaj więcej
Ukraina wpisała litewską firmę na listę międzynarodowych sponsorów rosyjskiej wojny. Firma należy do rodziny mera Kowna. Na jej czele stoi syn mera...
Z dochodzenia wynika, że ponad 70 litewskich firm wielokrotnie pomagało w wysyłaniu takich towarów do Rosji. Litwa dostarczyła także do kraju agresora mikrochipy, które Rosja instaluje w rakietach i systemach łączności satelitarnej.
Jak podaje LRT, wśród firm, które eksportowały towary używane w czasie wojny, są takie, które od 5 lat działają bez zarządów, nie składają sprawozdań finansowych i są w fazie likwidacji. Jedną z takich firm jest firma transportowa Delamode Baltics, której klientami prawdopodobnie są m.in. Państwowa Straż Graniczna, niedziałająca od lat elektrownia jądrowa Ignalina, litewska armia, a sama firma twierdzi, że przyczyniła się do zorganizowania szczytu NATO w 2023 r. na Litwie.
Dziennikarze pytają, jak to możliwe, że nikt - ani litewski fiskus, ani organy kontrolne i celne nie zwracały na to żadnej uwagi.