Ofensywa marketingowa Nike przed olimpiadą

Olimpiada we Francji jest ogromną szansą dla Nike. Ta firma wydaje teraz więcej niż dotąd na marketing sprzętu sportowego i ubrań dla sportowców.

Publikacja: 14.04.2024 14:18

Prezentacja Nike w Paryżu

Prezentacja Nike w Paryżu

Foto: AFP

Służyła temu impreza w Paryżu prezentacji ubiorów dla narodowych reprezentacji, które sponsoruje ten amerykański gigant. Gośćmi honorowymi byli kenijski maratończyk Eliud Kipchoge i brytyjska sprinterka Dina Asher-Smith. Nike prezentowała z kolei swoje najsłynniejsze wyroby, np. buty dla maratończyków Alphafly 3, które w sklepie kosztują 285 dolarów. Wyczynowe obuwie zainteresuje ograniczoną liczbę amatorów, ale firmie z USA zależy na sprzedawaniu znaczeni większej liczby par najtańszych i średniego segmentu butów do biegania, np. butów Pegasus w cenie od 130 do 160 dolarów.

Poza kostiumami dla sportowców z USA wszystkich dziedzin akceptowanych na olimpiadzie, Nike będzie oferować zestawy ubrań dla drużyn Kanady, Chin, Kenii, Niemiec i Ugandy, dla drużyn koszykarzy z Chin, Francji, Japonii i Hiszpanii oraz dla Koreańczyków uczestniczących w nowej dyscyplinie, breakdancing — ulicznym tańcu z wygibasami pochodzącym z nowojorskiej dzielnicy Bronx.

- Jesli chodzi o buty, to uczymy się ich od najlepszych sportowców, pracujemy z grupą 10 proc., którzy są źródłem innowacji, bo chcemy, aby nowe rozwiązania były dopasowane do kształtu stopy, prędkości i stylu biegania — powiedział Reuterowi Matt Nurse, wiceprezes Nike ds. laboratorium innowacji sportowych..

Takie marki jak On Running, Hoka i Lululemon odbierają Nike udział w rynku, Amerykanom szkodzi też zmiana tendencji dotyczącej butów dla koszykarzy, z imponujących trampek na nie rzucające się w oczy buty do zwykłego chodzenia, w rodzaju Samba produkcji Adidasa. — Konkurencja jest większa z całą pewnością. Dobrze jest badać dokładnie, o czym myślą konsumenci i reagować na to. Moim zdaniem, konkurencja zawsze sprawia, że stajemy się lepsi — dodał wiceprezes Nurse.

Nike uprzedziła w połowie marca, że jej wyniki w pierwszej połowie roku finansowego 2025 zmaleją i ograniczy produkcję znanych butów np. Air Force 1, bo stara się skupić na innowacyjnych wyrobach. Firma z Beaverton w Oregonie z obrotami 51,2 mld dolarow w roku finansowym kończącym się 31 maja, jest znacznie większa od Adidasa czy Lululemona, ale analitycy z banku HSBC spodziewają się, że Amerykanie pozostaną w tyle za tymi dwiema markami w latach 2024-26. — Nie pokazali niczego ekscytującego z nowości w ostatnim czasie — stwierdził Tom Nikic, analityk z Wedbush w Nowym Jorku.

Pobicie rekordów z okazji tej olimpiady przyczyniłoby się do zdobycia przez Nike więcej klientów. — To się dopiero okaże., czy Nike ma atrakcyjne wybory, zasługujące na większą uwagę — dodał amerykański analityk.

Służyła temu impreza w Paryżu prezentacji ubiorów dla narodowych reprezentacji, które sponsoruje ten amerykański gigant. Gośćmi honorowymi byli kenijski maratończyk Eliud Kipchoge i brytyjska sprinterka Dina Asher-Smith. Nike prezentowała z kolei swoje najsłynniejsze wyroby, np. buty dla maratończyków Alphafly 3, które w sklepie kosztują 285 dolarów. Wyczynowe obuwie zainteresuje ograniczoną liczbę amatorów, ale firmie z USA zależy na sprzedawaniu znaczeni większej liczby par najtańszych i średniego segmentu butów do biegania, np. butów Pegasus w cenie od 130 do 160 dolarów.

Biznes
Poczta Polska. Czy związki zawodowe dobiją spółkę?
Biznes
Branża recyklingowa widzi światełko w tunelu
Biznes
Taryfy uderzą w wyceny spółek energetycznych?
Biznes
Rolnicy oczekują zmian
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Biznes
Rosyjska „stolica spa” powstanie za polską granicą
Materiał Promocyjny
Jak sztuczna inteligencja może być wykorzystywana przez przestępców cybernetycznych?