- Firmy, które władze ukraińskie umieściły na liście międzynarodowych sponsorów wojny, nie będą mogły dostarczać produktów spożywczych Siłom Zbrojnym Ukrainy – powiedział Dmytro Bigunec, dyrektor struktury w ministerstwie obrony Ukrainy, odpowiedzialnej za zaopatrzenie walczących z rosyjską agresją żołnierzy, we wszystko poza bronią.
„Sankcje dotyczą zarówno bezpośrednio potencjalnego dostawcy, jak i oferowanego przez niego towaru” – cytuje agencja Unian.
Współpraca z Siłami Zbrojnymi Ukrainy będzie zakazana także według innych kryteriów, m.in.:
*sankcji ze strony krajów zachodnich;
*związków z Rosją i Białorusią;
*naruszeniem zobowiązań do dostaw produktów na potrzeby ministerstwa obrony Ukrainy w latach 2022–2023.
Lista hańby
Listę międzynarodowych sponsorów wojny prowadzi Narodowa Agencja Ukrainy ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK). Na liście są koncerny, które po rosyjskiej agresji, nie opuściły Rosji, wciąż tam zarabiają i podatkami wspierają wojskowy budżet Kremla.
Obecnie na liście jest już 49 firm z 17 krajów. Najwięcej 14 — z Chin (m.in. Alibaba i paliwowy CNPC). Z USA jest 9 koncernów w tym PepsiCo (marki Pepsi, Lay’s, 7up, Mirinda), Mars (Snickers, Milky Way, Twix, Bounty) czy Subway. Francja ma cztery ( m.in. sieć Achuchan i Leroy Merlin i gigant alkoholowy Bacardi), Szwajcaria — trzy w tym Nestle (KitKat, Maggi, Nescafe). Jest też austriacki Raiffeisen Bank International (status banku ostatnio zawieszono, na czas rozmów z Komisją Europejską. A także japoński koncern tytoniowy Japan Tobacco International.