Światłowodowe konkursy: kto zbuduje internet z KPO

Grupa Tauron i Orange Polska to dwie pierwsze firmy, które podpisały umowy o dotacje do budowy sieci światłowodowych w nowej perspektywie finansowej. Za sprawą rezygnacji firm z części inwestycji, w tym wolty joint venture P4 i Infravia, państwowe instytucje mają jeszcze sporo pieniędzy do rozdania.

Publikacja: 09.01.2024 03:00

Operatorzy telekomunikacyjni podpisali pierwsze umowy na dotacje do budowy sieci szybkiego internetu

Operatorzy telekomunikacyjni podpisali pierwsze umowy na dotacje do budowy sieci szybkiego internetu z Krajowego Planu Odbudowy

Foto: AdobeStock

Operatorzy telekomunikacyjni podpisali pierwsze umowy na dotacje do budowy sieci szybkiego internetu z Krajowego Planu Odbudowy.

Orange liczy na więcej

W poniedziałek o podpisaniu trzech kontraktów poinformowała Grupa Tauron, dla której jest to jednak niewielka część biznesu. Wcześniej o zawarciu 20 umów o dofinansowanie na około 500 mln zł poinformował Orange Polska.

Ostatecznie telekom kierowany obecnie przez Liudmilę Climoc może pozyskać więcej pieniędzy. Wprawdzie zrezygnował z części obszarów i pieniędzy, o które pierwotnie się starał, ale nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Czytaj więcej

Wchłanianie UPC odbiło się na wynikach grupy Play

– Ostateczna decyzja wynika z tego, że dopiero po złożeniu wniosków mogliśmy zrobić pogłębioną analizę biznesową. Na jej podstawie mieliśmy pewność, na których obszarach mamy realne szanse, by opłacalnie i na czas wybudować sieć szerokopasmową – tłumaczy Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska. To nie oznacza jednak, że ogłoszone przez spółkę wyniki – umowy na 20 obszarach, wsparcie rzędu 500 mln zł – to już koniec.

Ponieważ z podpisania umów na 800 mln zł dotacji zrezygnowało – ku zaskoczeniu i oburzeniu części rynku – joint venture P4 i fundusz Infravia Capital, czyli Polski Światłowód Otwarty, to Orange Polska ma teraz szansę na przejęcie schedy. W wielu miejscach zajęło bowiem drugie miejsce w konkursie.

– Jeśli chodzi o obszary, na których zajęliśmy drugie miejsca, to nie wykluczamy możliwości podpisania umów, jeśli otrzymamy taką propozycję od Centrum Projektów Polska Cyfrowa. Oczywiście będziemy ją każdorazowo rozpatrywać pod kątem biznesowym. Czekamy też na wyniki konkursu FERC, które będą miały wpływ na decyzje co do ewentualnych, kolejnych naszych inwestycji – mówi Wojciech Jabczyński.

CPPC myśli, co dalej

Wojciech Szajnar, dyrektor CPPC, podaje, że są zainteresowani budową sieci tam, gdzie nie chce ich budować PŚO. – Z obszarów pozostawionych przez PŚO potencjalnie 35 obszarów będzie miało nowego inwestora. Nie podpisaliśmy jeszcze żadnej umowy z drugim na liście – dodaje dyrektor.

Ponieważ nie tylko PŚO czy Orange Polska rezygnowali z podpisania umów na wygranych obszarach, CPPC musi zdecydować teraz, co zrobi.

– Liczba niezagospodarowanych obszarów z KPO wynosi 106 (potencjalnie 42 obszary mogą być objęte projektami z udziałem podmiotów z drugich miejsc na liście). W FERC kończymy jeszcze ocenę, jednak na 152 obszary w naborze, operatorzy byli zainteresowani 116 obszarami, a do tej pory rozstrzygnęliśmy 97 obszarów – wylicza dyrektor. Według jego wyjaśnień nie jest na razie pewnie, co będzie dalej z niezagospodarowanymi jeszcze pieniędzmi.

– Wyobrażam sobie kilka scenariuszy dalszego działania i na pewno będziemy chcieli coś zaproponować, ale na razie jest trochę za wcześnie, żeby mówić, co dokładnie zrobimy – zaznacza.

Operatorzy telekomunikacyjni podpisali pierwsze umowy na dotacje do budowy sieci szybkiego internetu z Krajowego Planu Odbudowy.

Orange liczy na więcej

Pozostało 96% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Rekordowe straty Poczty Polskiej. Sytuacja jest coraz gorsza, prezes pisze list
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Biznes
Nadchodzi koniec Ciechu. Grupa Sebastiana Kulczyka zmieni nazwę
Biznes
Czego boją się polscy przedsiębiorcy? Już nie niestabilności politycznej
Biznes
Coraz więcej Rosji na Węgrzech. Gazprom głównym sponsorem Ferencváros?
Biznes
Wielka debata o przyszłości lasów. Ekolodzy i Lasy Państwowe przy jednym stole