Andrzej Nowak, szef Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku, zasłynął w mediach, gdy w swoim gabinecie powiesił portret Jarosława Kaczyńskiego. Jako oddany człowiek "dobrej zmiany" wie, że jego dni na tym stanowisku są policzone – pisze portal. Być może dlatego dyrektor postanowił umożliwić nabycie leśniczówki po okazyjnej cenie własnemu synowi. Rafał Nowak jest zastępcą nadleśniczego w nadleśnictwie Hajnówka, podlegającym jego ojcu.

Czytaj więcej

NIK kontroluje Lasy Państwowe. Nieprawidłowości i nadużycia

Leśniczówka w Białowieży pełniła rolę lokalu funkcyjnego, służąc za kancelarię. Po przejściu leśniczego do Nadleśnictwa Hajnówka Lasy Państwowe przeniosły siedzibę kancelarii i wynajęły obiekt Nowakowi. Następnie decyzją dyrekcji zmieniono status budynku z funkcyjnego na zbędny z przeznaczeniem do sprzedaży. Obiekt nie powinien zostać wystawiony na sprzedaż, jednak mimo to dyrektor generalny LP zatwierdził wniosek sprzedaży – pisze onet.pl.

W 2008 r. budynek przeszedł gruntowny remont. Jego wartość księgowa wynosi 240 tys. zł, ale dzięki wystawieniu leśniczówki na sprzedaż, jej najemca może kupić ją za 5 proc. wartości, czyli za 12 tys. zł. Co ciekawe, inne nieruchomości, które spełniały kryteria sprzedaży, otrzymały odmowną ocenę dyrektora generalnego.

To nie pierwszy przypadek, kiedy związani ze Zjednoczoną Prawicą dyrektorzy Lasów Państwowych wykupują nieruchomości za bezcen. Leśniczówka w miejscowości Dłużek przeszła na własność szefa RDLP w Olsztynie. Nieruchomość za ok. 7 tys. zł nabył Adam Roczniak — związany z Suwerenną Polską, a do niedawna radny PiS w powiecie węgorzewskim.

Czytaj więcej

Dyrektor Lasów Państwowych kupił dom wart blisko 200 tys. za… 9,9 tys. zł

W 2021 r. Onet opisał jak Andrzej Konieczny, ówczesny Dyrektor Generalny Lasów Państwowych związany z PiS za 110-metrowy dom wart niemal 190 tys. zł zapłacił tylko 9,4 tys. zł, po czym przepisał nieruchomość na syna. Jego następca, Józef Kubica, też kupił leśniczówkę po atrakcyjnej cenie. W 2020 r. za dom o wartości blisko 200 tys. zł zapłacił Lasom Państwowym zaledwie 9,9 tys. zł.