Reklama

Największy helikopterowy zakład w kraju wierzy w powrót do gry po anulowaniu przetargu

Największy helikopterowy zakład w kraju wierzy w powrót do gry po anulowaniu wartego 3,4 mld zł przetargu na wojskowe śmigłowce wielozadaniowe.
AW149 – nowa, „nieostrzelana” konstrukcja miała być w Świdniku produkowana i dostosowana do potrzeb

AW149 – nowa, „nieostrzelana” konstrukcja miała być w Świdniku produkowana i dostosowana do potrzeb armii

Foto: Wikimedia

Lubelska firma, należąca dziś do śmigłowcowego segmentu największej włoskiej grupy zbrojeniowej Finmeccanica (17 mld euro rocznych przychodów), po wykluczeniu jej w zeszłym roku z konkursu na dostawy 50 helikopterów wsparcia pola walki skarży MON w sądzie o złamanie procedur przetargowych. Pierwsza utajniona rozprawa w Sądzie Okręgowym w Warszawie odbyła się w końcu stycznia, kolejna będzie w marcu.

– Jesteśmy pewni, że decyzje o wskazaniu caracali Airbus Helicopters jako zwycięzcy konkursu i wykluczeniu PZL Świdnik i Finmeccanica Helicopters Division było nielegalne i motywowane politycznie – twierdzi Krzysztof Krystowski, wiceprezes FHD, jedyny Polak we władzach włosko-brytyjskiego koncernu. Zarząd Świdnika zamierza wycofać z sądu pozew przeciwko MON, jeśli rząd unieważni postępowanie.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama