Wyścig o dotacje dla szybkiego internetu. 3 mld zł z poślizgiem

Jeden z dwóch konkursów o unijne pieniądze na szybki internet przesunięto w czasie. Rząd nie uzyskał nadal zgody Komisji Europejskiej na zmianę. Telekomy stają na razie w szranki o 4,2 mld zł.

Publikacja: 02.08.2023 18:11

Wyścig o dotacje dla szybkiego internetu. 3 mld zł z poślizgiem

Foto: Adobestock

1,7 mln dodatkowych gospodarstw domowych w Polsce ma się znaleźć do końca 2027 r. w zasięgu sieci szybkiego internetu dzięki inwestycjom wspieranym ze środków unijnych wg planów rządu. Jeden z konkursów na dotacje do takich projektów złapał spory poślizg. Winna ma być Komisja Europejska.

Początek sierpnia to pracowity czas w telekomunikacji. W odstępie kilku dni operatorzy mają rozpocząć batalię o ponad 4 mld zł dotacji unijnych do budowy szybkiego internetu i rywalizację o cenne pasmo dla sieci 5G, które kosztować ma minimum 1,8 mld zł.

Czytaj więcej

Rząd zmienia plany: pół miliarda euro mniej na szybki internet

Internet dla miliona

4 sierpnia, czyli w najbliższy piątek przypada termin na złożenie wniosków w konkursie rozpisanym przez Centrum Projektów Polska Cyfrowa na budowę szybkich łączy w miejscach ich pozbawionych, czyli w tzw. białych plamach NGA dla ponad 1 mln gospodarstw domowych.

Państwo wymaga od zwycięzców konkursów, aby na budowanej za unijne środki sieciach użytkownicy mieli łącze o prędkości ściągania danych minimum 100 Mb/s, a wysyłania 20 Mb/s.

Choć formalnym ostatecznym źródłem pieniędzy jest w tym wypadku Krajowy Plan Odbudowy (KPO), na pieniądze z którego Polska nadal czeka, to Wojciech Szajnar, dyrektor CPPC zapewnia, że nie przewiduje przesunięcia w czasie harmonogramu konkursu. Pomostowe finansowanie zapewnić ma państwowy PFR.

Wojciech Szajnar nie zdradza jeszcze, jakie jest zainteresowanie tym konkursem.

Czytaj więcej

Nawet 20 proc. sieci za pieniądze UE powstało dla nikogo

Poślizg z 3 mld zł 

Opóźnienie będzie w wypadku drugiego naboru z Funduszy Europejskich na Rozwój Cyfrowy (FERC). Właśnie ponownie przesunięto jego harmonogram. Teraz wnioski o w sumie 2,94 mld zł mają być składane od 16 sierpnia do 18 września. Pierwotnie mowa była o końcu lipca, a potem sierpnia.

Wg dyrektora CPPC, powód opóźnienia jest taki, że nie ma jeszcze zgody Komisji Europejskiej na zmiany wprowadzone przez rząd w czerwcu tego roku. Wiadomo o jednej: korzystnej dla inwestorów modyfikacji sposobu rozliczania projektów.

Komisja Europejska do zamknięcia tego wydania nie odpowiedziała na pytanie o to, co dzieje się ze zmienionymi założeniami FERC.

O udział w konkursie o 4,2 mld zł spytaliśmy największych operatorów infrastruktury szerokopasmowej. Przede wszystkim firmy, które już robią to ze środków UE: Orange Polska, Fiberhost, Nexerę, Tauron, ale i nowych graczy hurtowych na rynku infrastruktury: Polski Światłowód Otwarty (PŚO) i Światłowód Inwestycje.

Czytaj więcej

Nowe pieniądze z UE na internet za chwilę. Tauron powalczy z telekomami

Polski Światłowód Otwarty wchodzi do gry

"Rz" uzyskała potwierdzenie udziału od PŚO, czyli joint venture P4 (właściciel Playa i UPC) i francuskiego funduszu InfraVia Capital.

- Zdecydowaliśmy się złożyć wnioski o dotację dla obszarów, które – jak pokazała nasza analiza – spełniają założenia biznesowe - mówi Michał Banasiuk, dyrektor komercyjny w Polskim Światłowodzie Otwartym. Nie zdradza szczegółów.

Wiemy już też, że w związku z udziałem PŚO, samo P4 w konkursie nie startuje.

Pozostali gracze na razie wypowiadają się w sprawie "na około". To sygnał, że obawiają się ruchów konkurencji na ostatniej prostej. - Nasze zainteresowanie projektami budowy sieci światłowodowych z wykorzystaniem środków UE pozostaje niezmienne i jak zawsze uważnie obserwujemy możliwości, które pojawiają się na rynku - przekazał nam Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska. Wg niego na tym etapie spółka nie chce przekazywać informacji o zaangażowaniu.

Nie można wykluczyć, że w konkursie weźmie udział joint venture, w którym Orange ma połowę udziałów - Światłowód Inwestycje. Ta firma uznała informacje o udziale w konkursie za wrażliwe dane.

W podobny sposób wypowiadają się przedstawiciele Fiberhostu oraz Tauronu.

Czytaj więcej

Awantura o pomysły na wsparcie UE gigabitowych sieci

W interesie inwestorów

Co ciekawe, telekomy nie krytykują rządu za opóźnienie konkursu z FERC. Cel wydaje się być dla nich ważniejszy niż sam kalendarz.

- W naszej opinii najważniejsze jest rozsądne rozplanowanie projektów z FERC i KPO, tak aby zapewnić optymalne warunki realizacji inwestycji. Ewentualne zmiany terminów zawsze rodzą dodatkowe pytania i ryzyka. Dlatego tak ważna jest dobra komunikacja między decydentami i inwestorami, co dotychczas miało miejsce - skomentował rzecznik Orange Polska.

- Przesunięcie terminu składania wniosków do FERC wymusiło dostosowanie naszych planów i harmonogramów. Uważamy to jednak za pozytywny krok, ponieważ umożliwia operatorom przygotowanie solidnych ofert - mówi Michał Banasiuk.

Jak rozumiemy, skutkiem zmiany jest minimalizacja ryzyka kar lub utraty całości dotacji w sytuacji, gdy operatorowi nie uda się na czas podłączyć wszystkich zakontraktowanych miejsc adresowych. Sieci budowane ze środków unijnych poprzedniej perspektywy (program operacyjny Polska Cyfrowa) miały opóźnienia. Aby nie tracić publicznych pieniędzy operatorzy musieli podłączyć więcej miejsc z własnych pieniędzy.

1,7 mln dodatkowych gospodarstw domowych w Polsce ma się znaleźć do końca 2027 r. w zasięgu sieci szybkiego internetu dzięki inwestycjom wspieranym ze środków unijnych wg planów rządu. Jeden z konkursów na dotacje do takich projektów złapał spory poślizg. Winna ma być Komisja Europejska.

Początek sierpnia to pracowity czas w telekomunikacji. W odstępie kilku dni operatorzy mają rozpocząć batalię o ponad 4 mld zł dotacji unijnych do budowy szybkiego internetu i rywalizację o cenne pasmo dla sieci 5G, które kosztować ma minimum 1,8 mld zł.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Matriał Promocyjny
Ojcowie na urlopie to korzyści dla ich dzieci, rodzin, ale i firm
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Biznes
Wiadomo już, czy Sekwana nadaje się do pływania. Organizatorzy Igrzysk Olimpijskich zdecydowali
Biznes
Pierwsza od siedmiu lat awaria rakiety Muska. Może spłonąć 20 satelitów
Biznes
Niemcy chcą się pozbyć chińskich gigantów z sieci 5G. Stają do walki z Huawei i ZTE
Biznes
UE chce, by dane napędzały biznes. Ale polskie firmy mają obawy
Biznes
„Efekt Hollywood” bije w polskie kina: dwa kwartały spadków