Gwałtownie topnieją wyceny innowacyjnych firm

Globalny kryzys na rynku finansowania start-upów dotarł nad Wisłę z potężną siłą. W ciągu pierwszych trzech miesięcy br. inwestycje venture capital spadły o 61 proc.

Publikacja: 26.04.2023 03:00

Gwałtownie topnieją wyceny innowacyjnych firm

Foto: Fotorzepa/ Urszula Lesman

Tak źle na rynku młodych, innowacyjnych spółek w naszym kraju jeszcze nie było. Jeszcze w I kwartale 2022 r. do rodzimych firm technologicznych popłynęło od funduszy VC 1,16 mld zł, a za te pieniądze sfinansowano rozwój 98 projektów. Teraz jednak inwestorzy nie są skorzy do sięgania aż tak głęboko do kieszeni. W efekcie, jak wskazuje Polski Fundusz Rozwoju, po pierwszych trzech miesiącach 2023 r. wartość inwestycji wysokiego ryzyka w Polsce wyniosła jedynie 446 mln zł. To istna zapaść. Strumień z pieniędzmi od inwestorów stopniał rok do roku o ponad 61 proc. Choć pozornie mogłoby się wydawać, że ruch w biznesie nie zamarł, bo sfinansowano rozwój 127 start-upów (o 30 proc. więcej niż w I kw. 2022 r.), to w praktyce nie ma powodów do zadowolenia. Wartość tych transakcji poleciała bowiem na łeb – średnia kwota, jaką zasilono start-up, spadła z blisko 12 mln zł do 3,5 mln zł (a więc o 70 proc.).

W PFR twierdzą, że faktyczna skala spadków nie jest aż tak duża. Jeśli odliczyć tzw. megarundy, a więc nad wyraz znaczące inwestycje, z którymi mieliśmy do czynienia rok temu, do start-upów trafiło „jedynie” 27 proc. mniej funduszy niż w I kwartale ub.r. W tym wypadku średnia wartość transakcji zmniejszyła się z poziomu 6 do 3,5 mln zł (co i tak stanowi spadek o ponad 40 proc.). Tąpnięcie jest znaczące, a – biorąc pod uwagę fakt, że kryzys VC, z którym za granicą zmagają się już od paru kwartałów, dotarł do nas dopiero teraz – perspektywy nie są zbyt obiecujące. Tym bardziej że w USA czy Europie start-upy wciąż mają kłopot z pozyskaniem kapitału. Inwestycje VC w tych regionach w I kwartale 2023 r. skurczyły się odpowiednio o 54 i 66 proc.

Czytaj więcej

Nad Wisłą narodzi się wkrótce nowy jednorożec

Objawów „choroby” rodzimego rynku VC jest więcej. To nie tylko spadek finansowania czy gwałtownie kurczące się wyceny start-upów, ale także brak projektów, które byłyby w stanie pozyskać duże pieniądze na rozwój. – To czwarty z rzędu kwartał, w którym nie pojawia się żadna megarunda – mówi Aleksander Mokrzycki, wiceprezes PFR Ventures.

Zdaniem Małgorzaty Ziemińskiej, p.o. dyrektora w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, częściowy wpływ na ograniczoną aktywność funduszy VC mogła generować sytuacja związana z upadkiem banku SVB. – To, w połączeniu z konfliktem w Ukrainie i wysoką inflacją w Polsce, wpływało na wstrzymanie, a nawet wycofywanie się z finansowania kolejnych rund – zaznacza Ziemińska.

Inna bolączka naszego ekosystemu to fakt, że większość transakcji w Polsce bazuje dziś na krajowym kapitale tzw. zalążkowym. Do start-upów płyną kwoty rzędu 1–2 mln zł, a nie takie liczone w dziesiątkach czy setkach, które pozwoliłyby na ekspansję.

Czytaj więcej

Nastał czas karaluchów, koniec ery jednorożców. Zapaść na rynku start-upów

Co więcej, zagraniczni inwestorzy stracili zainteresowanie naszym krajem. Aż 94 proc. transakcji VC w pierwszych trzech miesiącach br. stanowiły te z udziałem polskich funduszy. W ciągu roku ten odsetek wzrósł o 7 pkt proc. Eksperci twierdzą, że problemem są jednak mniejsze kwoty, którymi zagraniczne VC zasilają polskie start-upy. Wiceprezes Mokrzycki dodaje, że wyzwaniem będzie przekonanie tych inwestorów do większego zaangażowania.

Nadzieją są Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG). – Pamiętajmy, że jeszcze w tym roku rozpocznie się realizacja projektów kapitałowych w ramach FENG, co pozwoli polskiemu rynkowi VC złapać drugi oddech i osiągnąć kolejne rekordy – prognozuje Paweł Chorąży, dyrektor pionu funduszy europejskich w BGK.

Tak źle na rynku młodych, innowacyjnych spółek w naszym kraju jeszcze nie było. Jeszcze w I kwartale 2022 r. do rodzimych firm technologicznych popłynęło od funduszy VC 1,16 mld zł, a za te pieniądze sfinansowano rozwój 98 projektów. Teraz jednak inwestorzy nie są skorzy do sięgania aż tak głęboko do kieszeni. W efekcie, jak wskazuje Polski Fundusz Rozwoju, po pierwszych trzech miesiącach 2023 r. wartość inwestycji wysokiego ryzyka w Polsce wyniosła jedynie 446 mln zł. To istna zapaść. Strumień z pieniędzmi od inwestorów stopniał rok do roku o ponad 61 proc. Choć pozornie mogłoby się wydawać, że ruch w biznesie nie zamarł, bo sfinansowano rozwój 127 start-upów (o 30 proc. więcej niż w I kw. 2022 r.), to w praktyce nie ma powodów do zadowolenia. Wartość tych transakcji poleciała bowiem na łeb – średnia kwota, jaką zasilono start-up, spadła z blisko 12 mln zł do 3,5 mln zł (a więc o 70 proc.).

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Cyfrowa rewolucja w Europie. Musimy się do niej przygotować
Biznes
Najdroższe miasta do życia. Jeden kraj zdominował pierwszą 10
Materiał partnera
Rynek mocy do przeglądu, a elastyczność pilnie poszukiwana
Biznes
"Przerażające" wyniki badań uczciwości w firmach
Akcje Specjalne
Mapa drogowa do neutralności klimatycznej
Biznes
"Cwaniactwo zaczęło być trendy". Spadły standardy uczciwości w polskich firmach
Biznes
Polskie firmy duszone kosztami. Lista problemów