Huta była na skraju bankructwa. Uratowała się, bo zrezygnowała z gazu z PGNiG

Huta szkła z wielkopolskiego Ponieca rok temu była na skraju upadku po otrzymaniu rachunków z PGNiG, teraz świętuje.

Publikacja: 28.03.2023 13:11

Huta była na skraju bankructwa. Uratowała się, bo zrezygnowała z gazu z PGNiG

Foto: Adobe Stock

Gdy od 1 stycznia 2022 roku cena gazu oferowanego Hucie Szkła Gloss z Ponieca wzrosła skokowo o kilkaset tysięcy złotych, wydawało się, że dla osiemdziesięcioosobowej załogi to koniec i zostało już tylko szukanie nowej pracy. Jednak prezes Huty Szkła Gloss Łukasz Busz się nie poddał i zaczął szukać alternatyw dla dostaw gazu ziemnego niezbędnego do wytapiania szkła. I znalazł.

- W zeszłym miesiącu - 30 stycznia 2023 roku zakończyliśmy pobór gazu od PGNiG i rozpoczęliśmy pobór gazu ciekłego – pochwalił się serwisowi Gostyn24.pl Łukasz Busz.

Czytaj więcej

Walka o fabrykę porcelany Krzysztof. Zamówień tyle, że padł sklep internetowy

Przez 2022 rok firma zarządzana przez Busza była w bardzo złej sytuacji. W kwietniu 2022 roku produkcja została nawet wstrzymana, ale nie zwolniono nikogo z załogi. Prezes natomiast, dla ratowania firmy wpadł na pomysł wyposażenia jej w instalację umożliwiającą odbiór gazu ciekłego i w zbiorniki dające możliwość przechowywania go w takiej ilości, by zapewnić ciągłość produkcji między dostawami.

Na terenie fabryki stoją teraz zbiorniki umożliwiające przechowywanie nawet 91 tys. litrów gazu, co zapewnia ciągłość produkcji przez 4 do 5 dni. Instalacja, która była bardzo kosztowna, jest dotankowywana co parę dni. A firma stała się niezależna od PGNiG.

- Stawiając tę instalację, zamysł polegał na tym, żeby mieć dywersyfikację, nie być zobligowanym do tego, że gaz mamy tylko od jednego sprzedawcy i nie możemy od żadnego innego, tego gazu zakupić – stwierdził Łukasz Busz.

Dzięki tej instalacji poniecka huta mogła zrezygnować z dostaw gazu od PGNiG, z którym notabene wstąpiła na drogę sądową (nie odbyła się jeszcze żadna rozprawa). W styczniu 2023 roku Huta Szkła Gloss uregulowała ostatnie należności wobec należącego do PKN Orlen dystrybutora gazu, ale według słów prezesa Busza PGNiG domaga się jeszcze pieniędzy.

Na razie jednak zmiana sposobu dostaw gazu niezbędnego do pracy przy wytapianiu szkła sprawiła, że firma stanęła na nogi i miała okazję do świętowania. Na zorganizowanej dla pracowników i gości z zewnątrz imprezie integracyjnej zjawił się także burmistrz Ponieca Jacek Widyński, który dziękował prezesowi huty za zaangażowanie w walkę o przetrwanie. Swoje podziękowania składali też pracownicy cieszący się z tego, że firma przetrwała trudny rok.

Gdy od 1 stycznia 2022 roku cena gazu oferowanego Hucie Szkła Gloss z Ponieca wzrosła skokowo o kilkaset tysięcy złotych, wydawało się, że dla osiemdziesięcioosobowej załogi to koniec i zostało już tylko szukanie nowej pracy. Jednak prezes Huty Szkła Gloss Łukasz Busz się nie poddał i zaczął szukać alternatyw dla dostaw gazu ziemnego niezbędnego do wytapiania szkła. I znalazł.

- W zeszłym miesiącu - 30 stycznia 2023 roku zakończyliśmy pobór gazu od PGNiG i rozpoczęliśmy pobór gazu ciekłego – pochwalił się serwisowi Gostyn24.pl Łukasz Busz.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Połowa firm założonych w 1989 r. nadal działa
Biznes
Donald Tusk: Pomożemy kupcom z Marywilskiej 44
Biznes
KGHM ma szanse na więcej
Biznes
Tajemniczy wzrost kursu Allegro na giełdzie. Co dalej?
Biznes
Jaka będzie przyszłość rolnictwa?