Reklama

Wojenne półrocze. Firmy świetnie je zniosły

Mimo wojny i galopujących kosztów, przedsiębiorstwa niefinansowe zarobiły w II kwartale 75 mld zł, najwięcej w historii. Ale w kolejnych miesiącach trzeba spodziewać się pogorszenia ich rentowności.

Publikacja: 23.08.2022 22:00

Wojenne półrocze. Firmy świetnie je zniosły

Foto: Adobe Stock

W całym pierwszym półroczu tego roku kondycja przedsiębiorstw niefinansowych była bardzo dobra i lepsza niż rok wcześniej – wynika z danych GUS podanych we wtorek. Łącznie wypracowany w tym okresie zysk sięgnął niemal 135 mld zł, co oznacza wzrost o 29,5 proc. w ciągu roku. O ile jednak niezłych wyników za pierwszą połowę roku można było się spodziewać, o tyle te za II kwartał okazały się nadspodziewanie dobre.

Rekord znów pobity

Przypomnijmy, że drugi kwartał upłynął po znakiem wojny wywołanej przez Rosję przeciw Ukrainie, skokowego wzrostu cen nośników energii, spadającego powoli popytu konsumpcyjnego, mniejszej niż w I kwartale dynamiki PKB i rysującego się widma recesji w Polsce i na świecie. W tym otoczeniu, jak wynika z analizy ekonomistów, firmy zarobiły jednak na czysto ponad 75 mld zł, czyli o 33 proc. więcej niż rok wcześniej. I to w sytuacji, gdy koszty rosły szybciej niż przychody.

– W odniesieniu zaś do PKB wynik finansowy wyniósł 10,8 proc., o 1,7 pkt proc. więcej niż rok wcześniej. Zarówno w pod względem wartości nominalnych, jak w relacji do PKB to nowy historycznie wysoki rekord – zaznacza Aleksandra Balkiewicz-Żerek, analityczka PKO BP.

Czytaj więcej

Nadchodzi kilka ciężkich lat. Czy to będzie armagedon?
Reklama
Reklama

Zapasy pomogły

Nadspodziewanie wysokie okazały się też inwestycje badanych przedsiębiorstw. W I kwartale wzrosły one realnie (po uwzględnieniu cen) o 1,3 proc., a w całym pierwszym półroczu – już o 4,6 proc. (nominalnie to wzrost odpowiednio o 10,4 proc. oraz 15 proc.).

Jednocześnie eksperci podkreślają, że obecne wysokie zyski przedstawiają nie do końca prawdziwy obraz kondycji biznesu. – To są głównie zyski księgowe, wynikające ze wzrostu cen i zgromadzonych zapasów – zaznacza Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP.

Sobolewski przypomina, że od kilku kwartałów, w obawie przed wzrostem cen produktów i problemów z ich dostępnością, przedsiębiorstwa gromadziły duże ich zapasy. – W 2020 r. ich wartość wynosiła 107 mld zł, w 2021 r. wzrosła o 28 proc., a w I kwartale tego roku nawet taka ilość zapasów – jak analizuje NBP – była nadal niewystarczająca do realizacji bieżących zamówień – dodaje Mariusz Zielonka, ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan. Teraz przy rosnących cenach towarów dla ostatecznych odbiorców, i przy wciąż wysokim popycie wspomaganym przez napływ uchodźców z Ukrainy, przedsiębiorstwa upłynniają je oczywiście z wysokim rabatem.

Czytaj więcej

Andrzej Stec: Kasandryczne prognozy dla gospodarki

Minorowe nastroje

– Ale zapasy trzeba uzupełniać już po nowych, znacznie wyższych cenach, wkładając w to wypracowany wcześniej „zysk”. W niektórych firmach nawet ten zysk nie wystarczy, rośnie zapotrzebowanie na kapitał obrotowy, co firmy finansują długiem – zaznacza Sobolewski.

Co czeka przedsiębiorstwa w nadchodzących kwartałach? Nastroje zarówno wśród konsumentów, jak i wśród biznesu są minorowe, a wskaźniki wyprzedzające koniunktury nurkują z miesiąca na miesiąc.

Reklama
Reklama

– Wydaje się jednak, że jeśli chodzi o wyniki firm, nie należy spodziewać się dramatycznego załamania. Biorąc pod uwagę kurczenie się zapasów w przedsiębiorstwach oraz wysoką inflację producencką, drugie półrocze może obfitować ponownie w zwyżki nominalne przychodów czy zysku, choć trzeba zastrzec – przy jednoczesnym spadku rentowności większości z branż – ocenia Zielonka.

Gdyby tak rzeczywiście się działo, można oczekiwać, że mimo wszystko recesja w Polsce nie będzie oznaczać dużych zwolnień czy wysokiego wzrostu bezrobocia.

Marże w dół

Ciekawe, że rentowność obrotu netto przedsiębiorstw niefinansowych delikatnie zmniejszyła się już w pierwszej połowie roku – do 5,7 proc. z 5,8 proc. w pierwszej połowie zeszłego roku. Pogorszenie zyskowności dotknęło m.in. takie sektory jak ICT, budownictwo, przetwórstwo przemysłowe czy energetyka. Tylko w pięciu branżach nastąpił wzrost, a w górnictwie mowa o spektakularnym skoku do 18,8 proc. z 0,5 proc. rok wcześniej, dzięki rosnącym cenom węgla.

– Naszym zdaniem, w otoczeniu wysokiej inflacji, wciąż będziemy widzieli duży wzrost kosztów, przychodów i nominalnych zysków. Ale realnie będzie to przynosić coraz mniejsze korzyści dla firm w postaci niższej rentowności – ocenia też Aleksandra Balkiewicz-Żerek z PKO BP.

Czytaj więcej

Dyrektorzy wypatrują apokalipsy. Widzą czarne chmury nad polską gospodarką

Konkurencja nie śpi

Kamil Sobolewski ostrzega z kolei, że oczekiwany spadek aktywności gospodarczej oraz rosnące ceny energii mogą dotknąć nie tylko energochłonnych firm. W branżach energochłonnych ujemne marże mogą powodować ograniczenia skali działalności czy nawet bankructwa. To oznacza ryzyko spirali kontrakcyjnej dotykającej także pozostałych przedsiębiorstw.

Reklama
Reklama

– Nasze firmy działają w warunkach nierównej konkurencji wobec firm z niektórych krajów Unii Europejskiej, które korzystają z gwarantowanych niskich cen energii. Warto zapobiec wygaszaniu polskiego przemysłu – podkreśla.

Warto podkreślić, że według danych GUS, w pierwszej połowie roku doszło do znaczących zmian w strukturze rodzajowej kosztów ogółem. Aż o 4,9 pkt proc., do 47,1 proc. zwiększył się udział zużycia materiałów, a udział zużycia energii wzrósł do 3,3 proc. z 2,7 proc. rok wcześniej.

Zmniejszył się za to (o 2,1 pkt proc.) udział wynagrodzeń – do 13,8 proc. czy usług obcych – do 19,6 proc.

Jakub Rybacki, główny ekonomista Polskiego Instytutu Ekonomicznego

Rzeczywiście firmy notują wciąż wysoki wzrost przychodów, kosztów i zysków. Ale warto też zwrócić uwagę na sygnały wskazujące, że jednak spowolnienie gospodarcze jest odczuwal\o odsetek firm, które wykazują zysk, a wzrósł odsetek tych, które przynoszą straty. Rośnie więc liczba nierentownych biznesów, szczególnie mocno pogarsza się sytuacja, jeśli chodzi o rentowność w przetwórstwie przemysłowym i energetyce. Na plus warto zauważyć wzrost inwestycji, co wskazuje, że firmy starają się podejmować działania modernizacyjne, przygotowujące do ograniczenia efektów kryzysu energetycznego.

Biznes
Chatbot Muska wywołał globalny alarm. Indonezja reaguje jako pierwsza
Biznes
Grenlandia. Mała gospodarka z wielkimi problemami na celowniku Trumpa
Biznes
Wojciech Kostrzewa: Rada Przedsiębiorczości zadowolona z decyzji premiera w sprawie PIP
Biznes
Jest raport służb na temat lobbingu wokół KSC. Mają go poznać posłowie
Biznes
Podatek cyfrowy, odwrót USA od instytucji i rekord sprzedaży aut w Polsce
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama