Operator hotelowy InterContinental Hotel Group (IHG) z siedzibą w Denham (Wielka Brytania) negocjuje z właścicielami rosyjskich hoteli rozwiązanie umów o zarządzanie, potwierdził gazecie "Kommersant" jeden z właścicieli obiektu Holiday Inn w Rosji i dwa inne źródła. Rozmówca "Kommiersanta", osoba bliska IHG, potwierdził, że trwa dyskusja z właścicielami obiektów, ale dotyczy ona „zmian w działalności operacyjnej”. Centrala IHG odmówiła komentarza.

IHG jest największym operatorem hotelowym na świecie. W Rosji operator jest jedną z trzech największych międzynarodowych sieci na rynku hotelarskim, zarządza 29 hotelami z 6,6 tys. pokojami, wynika z badania E&Y. Wśród marek reprezentowanych w Federacji Rosyjskiej są Crowne Plaza, InterContinental, Holiday Inn, Indigo. Według "Forbesa" w 2018 roku IHG zarobiła na rosyjskim rynku 124 miliony dolarów.

IHG ogłosił 10 marca, że wstrzymuje otwieranie nowych hoteli w Rosji, ale nie było mowy o ostatecznym wycofaniu się z tego rynku. Teraz źródła "Kommiersanta" podają, że IHG jest gotowy zamknąć swój rosyjski biznes z powodu wojny na Ukrainie i związanych z tym coraz mocniejszych sankcji.

Operator zamierza negocjować z właścicielami obiektów rozwiązanie umów za porozumieniem stron – wyjaśnia rozmówca "Kommiersanta".

- Zachodnie sieci hotelowe zazwyczaj zawierają umowy na prawie brytyjskim, belgijskim lub duńskim, gdzie prawa operatorów hotelowych są bardziej chronione – mówi Stanisław Iwaszkiewicz, partner w Iwaszkiewicz Hospitality.

Jana Uchanowa, dyrektor zarządzający PFM, mówi, że umowy zawierają zapis dotyczący tzw. siły wyższej (force majeure). Pomoże to IHG rozwiązać kontrakt bez kar, uważa źródło "Kommiersanta", ponieważ spółka nie jest w stanie kontynuować pracy w Federacji Rosyjskiej, m.in. z powodu trudności w transakcjach międzynarodowych, ale też gwałtownego spadku liczby gości.

Wcześniej duzi zachodni operatorzy hotelowi pozostawili na listach sankcyjnych tylko kilka nieruchomości należących do biznesmenów i firm. Hyatt jednostronnie rozwiązał umowę ze strukturami banku państwowego VTB (objęty sankcjami), do których należał moskiewski hotel Hyatt Regency Petrovsky Park.

Uchanowa uważa, że wyjście międzynarodowej sieci jest sygnałem alarmującym. Iwaszkiewicz dodaje, że poważnie wpłynie to na rynek usług hotelarskich, ponieważ żaden z rosyjskich operatorów nie będzie w stanie przejąć kontroli nad całym portfelem grupy.

Wadim Prasow, wiceprezes Federacji Restauratorów i Hotelarzy, uważa, że część hoteli będzie zarządzana samodzielnie przez właścicieli, jak ma to miejsce w wypadku hotelu Soczi marki Hyatt Regency, działającego obecnie pod nazwą Grand Karat. Reszta obiektów zostanie przekazana rosyjskim operatorom. Tu jednak pojawia się poważny problem. W hotelarstwie marka jest ważna dla konsumenta, ponieważ mówi mu na jaką jakość usług może liczyć.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ