Do realizacji misji naukowej na Marsa potrzebna będzie nowa platforma lądowania. Rosyjski moduł „Kazaczok” jest teraz w Europie i nie można go zwrócić na terytorium Rosji z powodu braku ruchu lotniczego - poinformował szef służby prasowej „Roskosmosu” Dmitrij Strugowiec.
„Wyprodukowanie nowej platformy do lądowania będzie wymagane ze względu na fakt, że do następnej misji większość jednostek i instrumentów Kazaczoka wyczerpie swój czas przechowywania naziemnego” – powiedział Strugowiec agencji RIA Novosti.
Platforma Kazaczok została zbudowana dla rosyjsko-europejskiej misji ExoMars-2022. Stacja ExoMars składała się z europejskiego modułu lotu i rosyjskiego modułu opadania (modułu lądowania), w skład którego wchodziła rosyjska platforma lądowania Kazaczok oraz europejski łazik Rosalind Franklin.
Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) zawiesiła misję ExoMars 17 marca. Dyrektor generalny Roscosmosu Dmitrij Rogozin w odpowiedzi na oświadczenie ESA powiedział, że Federacja Rosyjska przeprowadzi własną misję na Marsa.
- Europejska Agencja Kosmiczna jest nierzetelnym partnerem, w związku z czym Rosja nie będzie już z nią współpracować – powiedział Rogozin.
Rosjanie 26 lutego (dzień ogłoszenia pierwszych zachodnich sankcji) odwołali swoich pracowników z kosmodromu Kourou w Gujanie Francuskiej i zawiesili starty z tego lotniska kosmicznego.
Kompleks startowy rosyjskich rakiet Sojuz w kosmodromie Kourou w Gujanie Francuskiej może zostać zamknięty na zawsze. „Może być zakonserwowany na zawsze. Dlaczego go potrzebujemy? Dlaczego potrzebujemy partnera (Europejskiej Agencji Kosmicznej), który jest tak niewiarygodny” – powiedział Rogozin i dodał, że europejska agencja zachowuje się w „szalony sposób”.
Dlatego „Roskosmos zawiesza współpracę z europejskimi partnerami w zakresie organizacji startów kosmicznych z kosmodromu Kourou i wycofuje swój personel techniczny, w tym skonsolidowaną załogę startową” – napisał Rogozin na swoim koncie Telegram.
87 obywateli Federacji Rosyjskiej pozostaje w Gujanie Francuskiej, kwestia ich wydalenia jest rozstrzygnięta, poinformowano Interfax w Roskosmos. Mowa o pracownikach, którzy przygotowywali do startu górny stopień rakiety Fregat-MT, a także o pracownikach Progress RCC, producenta rakiet Sojuz, oraz Centrum Operacji Naziemnej Infrastruktury Kosmicznej.