Rząd przyjął we wtorek projekt tzw. mały ustawy o innowacyjności. Jej celem jest poszerzenie współpracy pomiędzy instytutami badawczymi a innowacyjnymi firmami poprzez zachęty podatkowe, ułatwienia proceduralne oraz zniesienie ograniczeń czasowych, w trakcie których naukowcom przysługują udziały w zyskach z komercjalizacji wyników ich badań i prac rozwojowych.

- To jest projekt, który ma zbliżyć świat nauki i biznesu, z jednej strony wprowadzając znaczne ulgi podatkowe dla przedsiębiorców, a z drugiej upodmiotawiając naukowców i sprawiając, że będzie im się bardziej opłacało myśleć o komercjalizacji jako o ścieżce kariery – wyjaśnia Maciej Kuziemski.

Ulgi podatkowe dedykowane startupom oraz małym i średnim przedsiębiorstwom dotyczą działalności badawczo-rozwojowej.

- Kluczową zmianą proponowaną przez ten akt prawny jest wydłużenie możliwości odliczenia kosztów ponoszonych przez firmy prowadzące działalność badawczo-rozwojową z 3 do 6 lat – podkreśla Kuziemski.

Ustawa obejmuje również korzystne zmiany dotyczące uwłaszczenia naukowców.

- Zniesione zostanie opodatkowanie aportu w postaci własności intelektualnej, co prawdopodobnie przyczyni się do tego, że naukowcy chętniej będą rozważali wyjście ze swoimi pomysłami, projektami czy patentami poza świat nauki – mówi Kuziemski.

- Dotychczas to była pewna bariera dla świata nauki, ponieważ praca wnoszona przez spin up czy indywidualnego naukowca była poddana dotkliwemu opodatkowaniu, co często wykluczało niezamożną osobę albo jednostkę naukową z uczestnictwa w danym procesie komercjalizacji – tłumaczy.

Został również wydłużony czas posiadania przez naukowca praw do swojego wynalazku, dzięki czemu mogą w dłuższym okresie brać udział w zyskach z komercjalizacji wyników swoich badań naukowy oraz prac rozwojowych.

Ustawa nie rozwiązuje jednak wszystkich problemów, które stoją na drodze rozwoju innowacyjności w Polsce. Nie wprowadza m. in. żadnych zmian odnośnie podwójnego opodatkowania venture capital. – To jedna z podstawowych barier, która sprawia, że innowacyjność w Polsce nie może się rozwijać w taki sposób, jak w innych krajach, w których to opodatkowanie jest neutralnego – mówi Kuziemski.