Reklama

Rosyjska gospodarka potrzebuje wolnego rynku

Trzeci co do wielkości dodatni bilans handlowy na Świecie Dla nowego prezydenta największym wyzwaniem będzie korupcja, uzależnienie rosyjskiej gospodarki od energoeksportu oraz wysoka inflacja

Publikacja: 05.03.2008 05:04

Rosyjska gospodarka potrzebuje wolnego rynku

Foto: Rzeczpospolita

Prawie 13 proc. – tyle według analityków Citibanku wyniesie w tym roku stopa inflacji w Rosji. Jej obniżenie będzie najważniejszym zadaniem banku centralnego, nowego prezydenta Dimitrija Miedwiediewa oraz jego poprzednika na urzędzie, a teraz kandydata na premiera Władimira Putina.Od 2003 r. rosyjska gospodarka rozwija się coraz szybciej. Według Światowej Organizacji Współpracy i Rozwoju rosyjski PKB w ciągu ostatnich pięciu lat wzrósł o ok. 45 proc.

Wśród krajów o najwyższym dodatnim bilansie handlowym Federacja Rosyjska z 13 mld dol. zajmuje trzecie miejsce na świecie, po Niemczech (22,2 mld dol.) i Chinach (21,8 mld dol.), a przed m.in. Japonią, Norwegią, Kanadą. Dzięki rosnącym cenom surowców energetycznych rosyjski eksport rośnie szybciej niż import. Tylko w 2007 r. był o ok. 7 mld dol. wyższy niż w 2006 r. W ciągu tego roku Rosja dogoniła i przegoniła w wielkości eksportu Koreę Południową i zbliżyła się do dziesiątej w światowym rankingu Kanady.

Około 90 proc. rosyjskiego eksportu stanowią surowce i paliwa, co zdaniem ekspertów Citibanku stanowić będzie w najbliższych latach hamulec szybszego rozwoju rosyjskiej gospodarki.

– Uzależnienie od sprzedaży paliw zmniejsza się o ok. 2 proc. każdego roku, pomimo rosnących cen ropy i gazu. Poza tym Rosjanie bardzo umiejętnie zachęcają zagraniczne, szczególnie europejskie, firmy do inwestowania u siebie. W najlepiej mi znanym sektorze paliwowym proponują np. mniejszościowe udziały w spółkach, na co chętnie przystają takie giganty, jak np. ostatnio koncern holenderski Shell – ocenia Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku rosyjskiego.

Putin na pożegnalnej konferencji prasowej w połowie lutego chwalił miniony rok jako jeden z najlepszych. Podał, że przyrost PKB wyniósł 8,1 proc., realne dochody ludności wzrosły o 10,4 proc. rok do roku, a realna płaca o 16,2 proc. Zagraniczne inwestycje wyniosły 82 mld dol. (dwukrotny wzrost rok do roku)

Reklama
Reklama

Problemem pozostaje bieda rosyjskiego społeczeństwa. W 2000 r. sami Rosjanie oceniali, że jedna trzecia żyje poniżej progu ubóstwa. W 2007 r. było to ok. 14 proc. Wzrost dochodów przełoży się na wzrost importu. W minionym roku wyniósł on ok. 20 mld dol.

Więcej od Rosji kupują za granicą nie tylko liderzy importu światowego, jak USA (163 mld dol.), Niemcy (88 mld dol.) czy Chiny (80 mld dol.), ale także Korea Płd., licząca 15 razy mniej mieszkańców Belgia czy zaliczany do najuboższych krajów świata Meksyk. Polski import to ok. 13 mld dol. – Nowy prezydent Dimitrij Miedwiediew dał się poznać w Gazpromie jako liberał, zwolennik zbliżenia gospodarczego z Zachodem i USA. Z kolei Putinowi udało się wprowadzić dobre prawo gospodarcze – mówi Szczęśniak. Problemem, który hamuje rozwój Rosji, pozostaje gigantyczna korupcja, szczególnie na poziomie lokalnym. Pokonać ją można, tylko odbierając kompetencje urzędnikom. Dlatego kondycja rosyjskiej gospodarki zależeć będzie od tego, czy Miedwiediew i Putin zdecydują się na wprowadzenie w Rosji modelu wolnościowego gospodarki. Ma to też znaczenie w kontekście rywalizacji Rosja – Chiny. W najbliższych latach Kraj Środka będzie dla Rosji największym wyzwaniem.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

i.trusewicz@rp.pl

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama