Austriacka spółka miała kontrakt na budowę tego fragmentu autostrady, za wybudowanie trasy miała otrzymać 273 mln euro. Jednak w połowie grudniu 2009 roku, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zerwała umowę i zażądała opuszczenia placu budowy. Powodem miały być opóźnienia w realizacji inwestycji. Alpine twierdziła, że rozminięcie się z harmonogramem to wina błędu projektanta. Budowa mostu na podstawie dostarczonego projektu miała grozić katastrofą. GDDKiA zażądała 40 mln euro odszkodowania i sprawa trafiła do sądu. Na początku kwietnia GDDKiA ogłosiła przetarg na wybór wykonawcy, który dokończy inwestycje, tak by droga była gotowa przed mistrzostwami Euro 2012.
Jednak kancelaria prawna działająca na zlecenie firmy Alpine Bau wystąpiła do Prezesa Krajowej Izby Odwoławczej przy Prezesie Urzędu Zamówień Publicznych z wnioskiem o unieważnienie przetargu. Zarzuca GDDKiA m.in. naruszenie zasad uczciwej konkurencji oraz równego traktowania wykonawców, w szczególności wykonawców z innych państw UE.
Zarzuca też dyskryminację wykonawców z innych państw UE poprzez zastosowanie kryteriów krajowych i określenie warunków ubiegania się o udzielenie zamówienia poprzez odwołanie się do wykazania przez wykonawcę, że w okresie ostatnich pięciu lat wykonał co najmniej dwa zadania obejmujące budowę lub przebudowę dróg lub ulic klasy A (autostrady) lub S (drogi ekspresowe) lub GP (droga główna ruchu przyspieszonego), a tym samym wyklucza możliwość wykazania przez wykonawcę posiadanego doświadczenia przez wskazanie na wykonanie równoważnych zadań poza terytorium Polski. GDDKiA nie zgadza się z zarzutami i deklaruje, że termin przetargu nie jest zagrożony.