Gdyński port po raz pierwszy w swojej historii przeładował 17 mln t. Szczególnie szybko rosły przewozy drobnicowe – największy terminal kontenerowy BCT przeładował niemal pół mln TEU (kontenerów 20-stopowych). W portach widoczny jest spadek przeładunków masowych – przede wszystkim węgla i rudy. Mimo to największy krajowy przewoźnik takich towarów PKP Cargo już w połowie roku osiągnął zysk założony na cały rok. W tym samym czasie rosły przewozy kolei prywatnych, których udział po trzech kwartałach wzrósł z 17 do ponad 20 procent. Przychody największego kolejowego spedytora Trade Trans przekroczyły 1,5 mld zł, a zysk 40 mln. Firma otworzyła dwa nowe terminale przeładunkowe na granicy wschodniej w Dorohusku i Medyce. Zainteresowanie przewozami jest tak duże, że brakuje wagonów zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie.
Jeszcze szybciej rosło zapotrzebowanie na usługi logistyczne. Schenker przewiózł ponad 9 mln przesyłek. – Zanotowaliśmy dwucyfrowy wzrost przewozów. Najszybciej rosły do Niemiec, Beneluksu i Hiszpanii – mówi prezes Schenkera Janusz Górski. Przychody Wincanton Polska wzrosły o 30 procent, do 300 mln zł. Rosnące zapotrzebowanie na logistykę przełożyło się na popyt na transport drogowy. Według dyrektora Raben Polska Janusza Anioła szczególnie szybki wzrost przewozów krajowych widoczny był w pierwszej połowie roku. Bardzo szybko rosły przesyłki materiałów budowlanych. Przychody Hellmann Worldwide zwiększyły się o 40 procent. Rośnie zapotrzebowanie na przewozy drobnicowe, które w przypadku Pekaesu zwiększyły się o 50 procent. JAS-FBG podaje, że przewozy krajowe firmy wzrosły w jedenastu miesiącach ubiegłego roku o 22 procent, a w listopadzie o 38 procent. Znacznie szybciej, bo o 79 procent zwiększyły się jesienią przewozy międzynarodowe. Wzrost całosamochodowych przewozów międzynarodowych Raben szacuje na kilkadziesiąt procent. – Bardzo dobre wyniki notujemy w przewozach do i z Niemiec, Holandii, krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz państw bałtyckich – wylicza Anioł.
Umacniający się złoty powoduje spadek eksportu, co odczuli przewoźnicy. Międzynarodowe przewozy drobnicowe JAS-FBG wzrosły w pierwszych jedenastu miesiącach w eksporcie o 1 procent, natomiast w imporcie o 28 procent. Stosunek importu do eksportu wyniósł 3,29 w listopadzie, gdy w całym roku utrzymywał się na poziomie 2,59. Janusz Anioł obawia się, że z powodu stabilizacji eksportu w 2008 roku przewozy międzynarodowe mogą przestać rosnąć. Kursy walut wpływają na zmniejszenie zysku firm logistycznych i przewoźników samochodowych. Transport międzynarodowy Hellmann Worldwide zanotował 40-procentowy wzrost ilości przesyłek, ale przychody zwiększyły się tylko o 30 procent, a zysk o 3. – Większość naszych przychodów jest w euro, natomiast wydatki ponosimy w złotych, więc perspektywy na 2008 rok są dla nas słabe – narzeka przedstawiciel Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych z Dolnego Śląska Zygmunt Sieńko.
Słabe drogi także utrudniają działanie branży logistycznej. Liczne remonty uniemożliwiają samochodom dotarcie do odbiorców na czas. – Lata zaniedbań, brak planów zagospodarowania przestrzennego powodują, że taka sytuacja potrwa jeszcze wiele lat – zauważa dyrektor floty krajowej Schenker Sławomir Wujek. Aby ograniczyć spóźnienia, Schenker skrócił czas obsługi rozładunku i załadunku aut w swoich terminalach, zmienił harmonogramy dostaw oraz wprowadził podwójne obsady kierowców.
Koleje nie rozładują tłoku na drogach, bo cierpią na brak terminali. – Minęły czasy przesyłania jednego wagonu do Pcimia, bo jest to zbyt drogie. Konieczna jest sieć kolejowych terminali, pomiędzy którymi będą przesyłane duże partie ładunków. Do klientów rozwiozą je samochody – wyjaśnia prezes Trade Trans Ireneusz Gójski. Zniszczone są także tory – ze Śląska do Szczecina pociąg w najlepszych warunkach jedzie 36 godzin, gdy ciężarówka pokona tę trasę w 10 godzin – podaje przykład Gójski.