Reklama
Rozwiń
Reklama

Niewidzialny wróg firm

Raport Deloitte: Nadużycia w przedsiębiorstwach to duże zagrożenie dla Gospodarki. Tak twierdzi trzy czwarte prezesów krajowych spółek. Dla większości z nich największym problemem pozostaje korupcja i łapownictwo, czemu sprzyja niska jakość przepisów prawa

Publikacja: 11.06.2008 05:53

Niewidzialny wróg firm

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

– Jeśli firmy chcą odnieść sukces w walce z nadużyciami, nie wystarczą rutynowe kontrole. Potrzebne są odpowiednie procedury dotyczące zarządzania ryzykiem – mówił Jakub Bojanowski, partner w firmie doradczej Deloitte podczas oficjalnej prezentacji raportu o nadużyciach w polskiej gospodarce.

Jak już pisaliśmy, z raportu wynika, że nadal dla 80 proc. polskich przedsiębiorców korupcja jest najbardziej powszechnym nadużyciem gospodarczym w kraju. Pozostaje też na czele listy najbardziej dotkliwych dla biznesu nadużyć zewnętrznych, czyli dziejących się poza firmą.

Zdaniem przedsiębiorców główną przyczyną korupcji jest jakość regulacji prawnych i przepisów administracyjnych oraz niska skuteczność wymiaru sprawiedliwości. – Remedium na korupcję jest uproszczenie prawa – ocenia Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu-Mostostalu, który narzeka na przetargi związane z budową dróg i autostrad. Z dwóch powodów: wadliwego prawa przetargowego oraz zbyt wolnego tempa ich rozstrzygania.

– To ogranicza podaż kontraktów na rynku i jest korupcjogenne. Gdyby administracja przyspieszyła ich rozstrzyganie, a samych kontraktów byłoby więcej, nie byłoby powodów do nadużyć – twierdzi Jaskóła. Wśród wewnętrznych nadużyć uczestnicy badania najczęściej wymieniali sprzeniewierzenie majątku firmy przez pracownika. – Wciąż najpopularniejsze są drobne kradzieże, ale firmy częściej skarżą się na wynoszenie własności intelektualnej. To powoduje znacznie większe szkody – mówiła podczas konferencji Agnieszka Gawrońska-Malec z Deloitte.

– W XXI wieku informacja jest walutą i staje się celem nie tylko rynkowych konkurentów, ale i przestępców – twierdzi Zbigniew Engiel z katowickiej firmy Mediarecovery, która specjalizuje się w informatyce śledczej. Według jej badań, w 2007 roku 30 proc. polskich firm zetknęło się z wyciekiem informacji albo celowym zniszczeniem danych przez pracownika.

Reklama
Reklama

– Wiemy, że pracownicy są narażeni na różne pokusy. Ale od tego są dobrze działające procedury wewnętrzne i kontrola wewnętrzna – podkreśla Marek Michałowski, prezes Budimeksu.

Piotr Hans, członek stowarzyszenia Polrisk skupiającego menedżerów zajmujących się badaniem ryzyka w firmach, zastanawia się, dlaczego tak mało przedsiębiorstw wprowadza mechanizmy, które mogą zapobiegać nadużyciom. Być może dlatego, że menedżerowie personalizują te problemy. – Tłumaczą, że nie jest możliwe, by pani Józia czy pan Janek z ich firmy byli nieuczciwi – dodaje Hans.

Beata Ossowska-Lango, dyrektor biura audytu wewnętrznego Grupy Lotos, wspominała, jak trudno było w firmie wprowadzić procedury kontrolne obowiązujące w nowoczesnych korporacjach. Pracownicy byli przyzwyczajeni do praktyk z czasów Rafinerii Gdańskiej, gdzie obowiązywała zasada pełnego wzajemnego zaufania. Zdaniem Cezarego Kołodziejczyka, prezesa Laboratorium Kosmetycznego Dr. Irena Eris, wiele właśnie zależy od kultury korporacyjnej. – Nasza firma od początku była budowana na zasadach fair i przejrzystości biznesowej. Dbamy o relacje z dostawcami i kontrahentami, gdyż na dobrej reputacji można więcej zyskać w biznesie – dodaje Kołodziejczyk.

Raport przedstawiono podczas konferencji „Nadużycia; niewidzialny wróg sukcesu” zorganizowanej przez Polski Instytut Dyrektorów i Deloitte Corporate Governance. „Rzeczpospolita” była jej patronem medialnym.

Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Biznes
Pies lub kot tylko dla bogatych. Ile wydajemy na domowe zwierzęta?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama