Reklama

TP i UKE w poszukiwaniu kompromisu

Urząd Komunikacji Elektronicznej przymierza się do podziału TP SA, ale nie kryje, że wolałby się porozumieć z operatorem. O ile kompromis jest możliwy

Publikacja: 07.11.2008 02:36

– Musimy mieć pewność, że wstępna propozycja TP będzie akceptowalna w szczegółach. No i że nie jest to zmyłka, aby zyskać na czasie – mówi Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, komentując w ten sposób wczorajsze doniesienia „Pulsu Biznesu“ o możliwości kompromisowego porozumienia między urzędem i operatorem.

UKE chce uporządkować współpracę TP z jej konkurentami, tak aby alternatywni operatorzy mogli skutecznie konkurować z liderem rynku o jego własnych klientów.

– Nie ma mowy o żadnej grze na czas. Nasze propozycje są konkretne i pozwolą zrealizować cele, jakie UKE chce osiągnąć – mówi Maciej Rogalski, dyrektor ds. współpracy regulacyjnej grupy TP.

Urząd ma zastrzeżenia do dotychczasowego przebiegu tej współpracy. Rozważa, czy jedynym środkiem zaradczym nie jest administracyjne wydzielenie z TP działu, który będzie zarządzał liniami abonenckimi i udostępniał je na równych zasadach zarówno macierzystej firmie, jak i jej konkurentom. TP ten pomysł krytykuje.

– Jeśli regulator wyda decyzję o podziale, użyjemy wszelkich dostępnych prawem środków, aby wykazać jej bezpodstawność i szkodliwość – mówi Maciej Rogalski. UKE ma podjąć decyzję o podziale do przełomu listopada i grudnia.

Reklama
Reklama

[ramka][b]600 mln zł[/b]

według wstępnych szacunków może kosztować separacja funkcjonalna TP SA[/ramka]

Biznes
Rosjanie tracą kosmos. Dorównała im nawet Nowa Zelandia
Biznes
ETS problemem dla firm, elektryki z Chin, prezes Fedu pod presją
Biznes
Bank Światowy: Popyt na surowce krytyczne podwoi się do 2040 r.
Biznes
Jak obudzić inwestycje w Polsce? Rekomendacje biznesu
Materiał Partnera
MLP Group z rekordowym leasingiem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama