– To efekt światowej recesji w przemyśle meblarskim, płytowym i zastoju w budownictwie – mówi dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Balwierczak. W pierwszych dwóch miesiącach Lasy Państwowe sprzedały 4,4 mln metrów sześciennych drewna, podczas gdy w analogicznym okresie ubiegłego roku blisko trzy miliony więcej.
Kryzys dotknął wszystkie regionalne dyrekcje. Nadleśnictwa z krośnieńskiej dyrekcji sprzedały ponad czterdzieści procent mniej niż planowały. – Najmniejszy popyt jest na drzewo tartaczne – mówi Balwierczyk. Przedsiębiorstwo ratuje tylko dobra sprzedaż drzewa energetycznego na opał i papierówki.
Nadleśnictwa chcą się pozbyć drzewa ze składów leśnych zanim na wiosnę zostaną zaatakują je szkodniki. By zachęcić odbiorców, do końca kwietnia wprowadzono bonifikaty na zakup drzewa handlowego. Ich poziom jest zróżnicowany w zależności popytu w poszczególnych regionach. Według Dyrekcji Generalnej, średnio rabaty wynoszą dziesięć procent. Bogdan Czemko z Polskiej Izby Gospodarstwa Drzewnego twierdzi jednak, że średnia skala obniżek jest mniejsza i wynosi nie 10, lecz około 3-4 procent. A to zbyt mało, by pomóc branży drzewnej. Podkreśla, że w niektórych miejscach Polski zniżek nie było wcale. Dlatego Izba domaga się od dyrektora lasów rozszerzenia bonifikaty na cały asortyment drewna tartacznego, by przedsiębiorcy nie byli dyskryminowani z powodu tego, jaką produkcją się zajmują.
Obniżki to nie jedyna nowość. Od przyszłego roku mają zmienić się zasady sprzedaży drewna. Dziś 70 proc. zasobów Lasów Państwowych zarezerwowanych jest dla stałych klientów. Na otwarte aukcje trafia tylko 30 proc. drewna. Według nowych reguł, nad którymi pracuje komisja leśników i specjalistów od prawa konkurencji, z odbiorcami miałyby być podpisywane długoterminowe umowy. – Nowy system ma być oparty na zasadach konkurencji, transparentny, nie dyskryminujący żadnej ze stron, zabezpieczający interesy LP podczas koniunktury, jak i dekoniunktury na rynku drzewnym – zapowiadał Tomasz Wójcik, z-ca dyrektora ds. marketingu i organizacji LP podczas ostatniego spotkania z dyrektorami regionalnymi.
W związku ze spadkiem koniunktury, w Lasach Państwowych wstrzymano wszystkie inwestycje – m.in. remonty dróg i obiektów leśnych. – Poważnie ograniczono też wydatki na promocję i edukację – dodaje rzecznik Lasów Państwowych Anna Malinowska. Rocznie przedsiębiorstwo wydawało na ten cel 12 mln zł. Lasy przygotowały również zmiany w kwestii polityki mieszkaniowej. W projekcie rozporządzenia zmniejszyły liczbę stanowisk, którym przysługuje mieszkanie służbowe. Pracownikom, którzy utracą ten przywilej proponują wykup mieszkania na preferencyjnych warunkach. Ma to dać siedem milionów oszczędności. – Plan restrukturyzacji nie zakłada zwolnień pracowników – zaznacza rzecznik. Przedsiębiorstwo zatrudnia ponad 26 tysięcy leśników i urzędników. W zeszłym roku odeszło sześćset osób, głównie na emerytury. Na ich miejsce nikogo nie przyjęto.