Reklama

Kolej: brak kontroli inwestycji

Monitoring inwestycji kolejowych kuleje. Wciąż nie ma systemu, który ma to umożliwiać – wynika z raportu NIK

Publikacja: 20.05.2009 05:50

Najwyższa Izba Kontroli po sugestiach premiera przeanalizowała działania resortów rozwoju regionalnego i infrastruktury oraz Centrum Unijnych Projektów Transportowych (CUPT). ”Rz” dotarła do tego raportu.

Wspomniane instytucje mają monitorować realizację inwestycji, które w ramach programu operacyjnego ”Infrastruktura i środowisko” powinny dostosować polską infrastrukturę kolejową do unijnych standardów.

Na ten cel z Funduszu Spójności przyznano kolei w latach 2007 – 2013 prawie 4,9 mld euro. Czy wydanie tych pieniędzy jest zagrożone? Anna Siejda, dyrektor CUPT przyznaje, że opóźnienia w inwestycjach kolejowych są, ale ryzyka zwrotu pieniędzy do unijnej kasy nie ma. – Będziemy mogli je przesunąć na projekty drogowe, które są tak zaawansowane, że na pewno zostaną zrealizowane – mówi Siejda. To dość nikłe pocieszenie dla kolei, które swoje potrzeby inwestycyjne oszacowały na ok. 58 mld zł, a przyznano im 29 mld zł.

Przygotowywanie projektów kolejowych idzie jednak wyjątkowo opornie. Dotychczas CUPT zgłosiło do Komisji Europejskiej jeden projekt, na który nie znalazły się pieniądze w poprzednich latach.

Jak dowiedziała się ”Rz”, do dziś Ministerstwo Infrastruktury poleciło Polskim Liniom Kolejowym (spółce grupy PKP odpowiedzialnej za zarządzanie siecią kolejową) przygotować listę planowanych inwestycji. Kontrola NIK miała natomiast odpowiedzieć na pytanie, na jakim etapie są przygotowania do analizowania całego procesu inwestycyjnego na kolei.

Reklama
Reklama

CUPT zostało powołane w marcu 2007 r. i ma dążyć do jak największego wykorzystania środków unijnych przeznaczonych na rozwój infrastruktury (drogowej, lotniczej i kolejowej). Inspektorzy NIK zarzucili jednak centrum m.in. to, że do tej pory nie stworzyło lokalnego systemu informatycznego, który miał umożliwić kontrolę wykonania inwestycji oraz ich finansowania.

– Kierownictwo CUPT usiłuje go stworzyć od stycznia 2008 r. – zauważa Jacek Jezierski, prezes NIK. Mimo to Anna Siejda przekonuje, że system monitoringu nie jest centrum potrzebny i informatycy mają opracować tylko generator wniosków o płatności. Ma on być gotowy do testowania jesienią tego roku. – To termin, jaki na to przewidziano – mówi Siejda.

Inspektorzy NIK uważają też, że zbyt długo trwało opracowywanie podstawowych dokumentów dotyczących procedur działania poszczególnych instytucji. – CUPT aż 15 miesięcy spóźniło się z opracowaniem instrukcji wykonawczej określającej procedury kontroli inwestycji i nadzorowania realizacji projektów, a Ministerstwo Infrastruktury ze swoją instrukcją spóźniło się 14 miesięcy.

Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu infrastruktury, jest zdania, że opóźnienia w opracowaniu instrukcji wykonawczej wynikały przede wszystkim ze zmieniających się w tym czasie regulacji prawnych oraz były związane z reorganizacją ministerstwa. Twierdzi, że czas tworzenia tego dokumentu nie miał wpływu na realizację inwestycji.

Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama