W Polsce liczba małych sklepów kurczy się kilka razy szybciej - nawet ok 10 proc. w ujęciu rocznym. Zdaniem polskiego rządu przedstawione w sprawozdaniu problemy zostały właściwie zdiagnozowane i niejednokrotnie znajdują swoje odzwierciedlenie również w polskim sektorze handlu i dystrybucji.
Komisja zaproponowała, aby postawić na rozwój e-handlu, który może zniwelować brak dostępu do tradycyjnych sklepów, ale przynajmniej zakupy będzie można zrobić przez internet. To zawsze coś, choć zwłaszcza dla osób starszych (w Polsce jedynie ok 5-6 proc. osób powyżej 60 roku życia korzysta z sieci) trochę za mało.
- Rząd RP jest zainteresowany harmonijnym i stałym rozwojem sektora. Wsparcie tego procesu z poziomu krajowego wymaga niejednokrotnie zbadania tych aspektów funkcjonowania sektora, które są słabo rozpoznane i wymagają pogłębionej analizy lub ewentualnego monitorowania, w których następnie uzasadnione będzie podjęcie działań wspomagających, również interwencji publicznej” - czytamy w stanowisku, choć tak ogólne opinie można pisać zawsze i nie trzeba do tego odniesienia do konkretnego raportu.
Nowomowa idzie jednak dalej. "Rząd RP pragnie wyrazić pewien niedosyt związany z brakiem rekomendacji w zakresie możliwych rozwiązań zidentyfikowanych problemów".
Pragnie tym samym zasugerować Komisji, aby kolejne działania w tym zakresie dotyczyły wypracowania konkretnych rozwiązań zidentyfikowanych w raporcie problemów - czytamy.
Branża na stanowisko zareagowała z niedowierzaniem i śmiechem. Czy rząd w odniesieniu do problemów handlu, generującego ok 17 proc. PKB potrzebuje rad z Brukseli?