Reklama
Rozwiń
Reklama

Długi państwowych kina

Max Film, spółka zarządzająca państwowymi kinami tworzącymi czwartą co do wielkości grupę w Polsce, nie myśli na razie o inwestycjach. Restrukturyzacja majątku ma jej pomóc spłacić zobowiązania wobec banków

Publikacja: 02.09.2010 13:48

26 mln zł przychodów ma wypracować w 2010 roku należąca do Samorządu Województwa Mazowieckiego kinowa spółka Max Film – powiedział nam Paweł Doktór, prezes tej firmy. To o 3 mln zł więcej niż w 2009 r., gdy Max Film, właściciel między innymi warszawskich kin Wisła, Luna, czy Praha, zanotował 23 mln zł przychodów.

Według Doktóra, spółka, od lat niedochodowa, ma szansę wyjść na plus w przyszłym roku. – Plany są takie, aby do końca przyszłego roku, m.in. za sprawą restrukturyzacji majątku, Max Film osiągnął zysk operacyjny – powiedział prezes. W 2009 r., firma miała nieco ponad 6 mln zł straty operacyjnej oraz ponad 4 mln zł straty netto. Restrukturyzacja ta obejmuje sprzedaż części nieruchomości, należących do spółki. 1 września minął termin zakończenia kilku przetargów. Prezes Doktór nie chciał jednak ujawnić, ile ofert wpłynęło do firmy i ile Max Film ma szansę uzyskać za budynki. – To miałoby wpływ na ostateczny wynik przetargów – uważa.

Środki ze sprzedaży nieruchomości jednoosobowy zarząd Max Filmu chce przeznaczyć na zmniejszenie zadłużenia bankowego firmy, które sięga kilkudziesięciu milionów złotych. Zaciągnęły je poprzednie zarządy na budowę nowych kin: w Płocku, czy Siedlcach Prezes zapewnia mimo to, że kredyty są długoletnie, a banki zadowolone ze współpracy.

Doktór przyznaje, że najbardziej znane, warszawskie kina należące do spółki, boleśnie odczuwają obecność multipleksów. Max Film nigdy nie będzie dla nich konkurencją, choć pod względem udziału w rynku z 2 proc. jest czwartym graczem na rynku po Centrum Filmowym Helios. Według Doktóra Max Filmowi trudno też porównywać się z kinami Romana Gutka, które mają w grupie spółkę dystrybucyjną i mogą liczyć na korzystniejsze ceny kopii filmowych.

– Nie mamy planów zamykania działających kin – zapewnił Doktór. Nasze kina muszą zostać odświeżone, a pewne rzeczy powinny być poprawione – przyznał Doktór, nie wchodząc w szczegóły. Jednym z przykładów działań spółki ma być kampania promocyjna Prahy, uświadamiająca okolicznym mieszkańcom, że mają obok kino.

Reklama
Reklama

Według prezesa, Max Film ma przed sobą perspektywy poprawy wyników, choć błędem byłoby utrzymywanie, że jest to sieć kin. – Jesteśmy operatorem kin które mocno się między sobą różnią – powiedział - od kin czysto studyjnych po nowoczesne kina wielosalowe. Nie wykluczył, że w przyszłości spółka znowu zacznie inwestować. – Najpierw musimy uporządkować to, co już mamy – powiedział.

Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama