Przewoźnik z Singapuru podkreślił, że wymiana silników w trzech z jedenastu superjumbo jest profilaktyczna i nie ma związku z wyciekiem oleju, bo był to inny wyciek w porównaniu z samolotami Qantasa. — To posunięcie na wszelki wypadek, aby ustalić przyczynę wycieku — stwierdziła rzeczniczka SIA. — Rolls-Royce zalecił szczegółową kontrolę silników.
Decyzja SIA jest nowym ciosem dla Rolls-Royce'a, który chcąc opanować kryzys zaufania ogłosił w końcu, że osiągnął postęp w dociekaniu przyczyn wycieku w samolotach Qantasa.
Prezes SIA, Chew Choon Seng pytany, czy jest pewien, że producent ustalił przyczynę problemu odpowiedział: — zapewniono mnie na najwyższym szczeblu, że RR robi wszystko co trzeba, aby dotrzeć do tego.
Trzy puste samoloty SIA wróciły do Singapuru, przewoźnik zwrócił się do klientów o zrozumienie, ale zależy mu przede wszystkim na ich bezpieczeństwie. Nie wykluczył także wymiany silników w pozostałych eksploatowanych superjumbo. W pierwszych trzech zostaną wymienione w ciągu dwóch dni.
Lufthansa ogłosiła, że też zmieni silniki w jednym z trzech superjumbo, ale nie ma to związku z wyciekiem oleju, stwierdzonym przez innych przewoźników. — Po inspekcji silników postanowiliśmy wymienić je profilaktycznie w jednym samolocie po rozmowach z producentem. Nie ma to nic wspólnego z wyciekiem oleju stwierdzonym przez Qantasa i SIA — oświadczył rzecznik niemieckiej linii. Wymiana nie spowoduje żadnych opóźnień w lotach.