Reklama

Inwestorzy czekają na energetyczne pochodne

Startujący właśnie rynek energii może się stać ciekawą propozycją dla inwestorów

Aktualizacja: 13.12.2010 01:30 Publikacja: 13.12.2010 01:29

Dziś władze GPW poinformują o uruchomieniu nowego rynku energii, który ruszył w ostatnią sobotę. W pierwszy dzień handlu na rynku spotowym (dostawa prądu najpóźniej cztery dni po transakcji) obrót wyniósł 1,6 GWh, na rynku terminowym (dostawa w dłuższym terminie) – 43,8 GWh. W piątek na konkurencyjnej Towarowej Giełdzie Energii było to 57,3 GWh dla rynku spotowego i 154,8 dla rynku futures.

Warszawska giełda w ostatnich miesiącach robiła wiele, aby na nowy rynek przyciągnąć kupujących i sprzedających. Lista członków liczyła w momencie startu 20 podmiotów, w większości powiązanych z branżą energetyczną. Duża część z nich to klienci Platformy Obrotu Energią Elektryczną, którą GPW wraz z Krajowym Depozytem Papierów Wartościowych i swoją spółką zależną WSEInfoEngine kupiła za 15 proc. od Elektrowni Bełchatów należącej do PGE. Zdaniem ekspertów to właśnie handel między spółkami największej energetycznej grupy w kraju może dać Rynkowi Towarowemu GPW odpowiednią płynność. Na TGE, istniejącej od 11 lat, działają 44 firmy.

[wyimek]20 podmiotów liczył na starcie rynek energii GPW[/wyimek]

W ostatnich miesiącach na TGE pojawiły się domy maklerskie kojarzone m.in. z obsługą klientów detalicznych – DM Banku Ochrony Środowiska, Noble Securities oraz Trigon DM. Ich przedstawiciele przyznają , że nowa oferta skierowana była do dużych klientów. – Ze względu na ograniczenia na TGE co do minimalnej wielkości transakcji (od 1 MWh) nowa oferta nie dotyczy odbiorców indywidualnych. Kierujemy ją przede wszystkim do dużych wytwórców oraz do odbiorców hurtowych – hut, kopalni, dużych zakładów przemysłowych – tłumaczył Andrzej Zakrzewski, który w DM BOŚ odpowiada za rozwój rynków towarowych.

Czy handel energią dalej będzie niedostępny dla drobnych graczy? – Aby rynek energii był interesujący dla drobnych inwestorów, musiałyby pojawić się instrumenty finansowe związane np. z ceną prądu – tłumaczy Lech Krzywiak, dyrektor Departamentu Rynku Niepublicznego w Trigon Domu Maklerskim.

Reklama
Reklama

TGE nie zasypia gruszek w popiele. – Planujemy powrót do instrumentów finansowych, widzimy bowiem coraz większe zainteresowanie, m.in. ze strony firm – mówi Grzegorz Onichimowski, prezes TGE. – Skłaniamy się raczej w kierunku dłuższych kontraktów. Na takie jest największy popyt – dodaje.

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama