Randall Stephenson, prezes AT&T oświadczył, że zaproponowana przez firmę, warta 39 mld dol. transakcja kupna konkurencyjnego T-Mobile USA, zwiększy pojemność sieci i poprawi jakość usług mobilnych na tak kluczowych rynkach jak np. aglomeracja nowojorska, San Francisco czy Dolina Krzemowa. Cytowany przez „Financial Times" prezes AT&T stwierdził, że wprowadzenie do oferty operatora iPhone (AT&T był pierwszym operatorem w USA z wyłącznością na tę słuchawkę) było dla firmy jak „przebudzenie" jeśli chodzi o zrozumienie wagi problemu rosnącego w sieci ruchu danych. Konsumpcja danych w sieci AT&T w ciągu ostatnich czterech lat wzrosła o 8 tys. procent.
- Nie wiem jak branża zamierza poradzić sobie z takim zapotrzebowaniem, jeśli nie zatrzyma się na chwilę, by dokładnie przemyśleć strategię postępowania. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, pojemność sieci mobilnej w Nowym Jorku wzrośnie o 30 proc. w bardzo krótkim czasie – zapewnił Stephenson.
Połączenie AT&T i T-Mobile USA spotkało się w tym tygodniu z gorącą krytyką ze strony Sprinta, obecnie trzeciego największego operatora komórkowego w USA, oraz z zastrzeżeniami Verizon Wireless, największego gracza na tym rynku. Obie firmy obawiają się, że powstanie nowego największego operatora komórkowego w USA zaszkodzi konkurencji i sprawi, że mniejsze firmy nie będą miały możliwości skutecznego konkurowania z gigantem. Przeciwko fuzji opowiedziało się także wielu lokalnych operatorów oraz dostawców usługi dostępu do sieci.