SW-3, maszyna skonstruowana w świdnickich zakładach, w ostatnich latach miała swoje żniwa: do klientów trafiło 20 nowych sokołów : pięć luksusowo wyposażonych maszyn w wersji VIP odebrały Siły Powietrzne RP, pozostałe, wojskowe wersje śmigłowca kupiły armie Filipin i Algierii. Trwają negocjacje z dwoma kolejnymi potencjalnymi klientami, zainteresowanymi silnymi, dostępnymi cenowo i sprawdzonymi w trudnych warunkach, konstrukcjami z podlubelskiej fabryki.
Zbrojne głuszce z AgustaWestland
Polska armia, która już eksploatuje 4 sokoły zmodernizowane do bojowej wersji Głuszec, zdecydowała o wyposażeniu w cyfrową awionikę, umożliwiającą loty w trudnych warunkach i zdalnie kierowaną broń pokładową, kolejne cztery helikoptery, z blisko siedemdziesięciu maszyn, wykorzystywanych przez siły zbrojne.
Zakłady w Świdniku należące od 2010 roku do włosko-brytyjskiego koncernu AgustaWestland, od prywatyzacji, przeszły metamorfozę. Inwestycje nowego właściciela, warte blisko 300 mln zł umocniły pozycję świdnickiej firmy w koncernie: to w Polsce postaje obecnie większość kadłubów i struktur dla prawie wszystkich typów śmigłowców produkowanych przez AgustaWestland. Od najmniejszych AW 119 Koala po ciężkie, transportowe AW 101. Średni helikopter AW 139, obecnie najbardziej chyba rozpowszechniona, uniwersalna maszyna włoskiego koncernu, w znacznej części została zaprojektowana przez inżynierów z PZL. Świdnicki zakład zrobił też do niej kilkaset kompletnych kadłubów.
Kompozytowe centrum doskonałości
Lubelska firma, zatrudniająca 3,3 tys. pracowników, w śmigłowcowej rodzinie AgustaWestland wyspecjalizowała się w budowie helikopterowych struktur. W Polsce włosko-brytyjski koncern chce też rozwinąć kolejne centrum doskonałości: zakład odpowiedzialny za projektowanie i produkcję podwozi do wszystkich statków powietrznych śmigłowcowej korporacji.
Już teraz podlubelska spółka, dzięki temu , że oprócz komponentów, produkuj też kompletne, własne śmigłowce, rozwinęła niemal wszystkie kluczowe technologie lotnicze: od obróbki mechanicznej, po chemiczne procesy np. antykorozyjnego zabezpieczania poszycia statków powietrznych. To unikalna koncentracja kompetencji w jednej firmie branży lotniczej. Światowy poziom osiągnęły PZL przede wszystkim w dziedzinie przetwarzania i stosowania materiałów kompozytowych. Świdnik był jednym z pionierów stosowania technologii klejenia wytrzymałych laminatów w kraju i obecnie jest ważnym centrum obróbki kompozytów Europie.
Kooperacyjny biznes
Fabryka jest w związku z tym także prawdziwym centrum lotniczej kooperacji: oprócz produkcji na rzecz innych spółek AgustaWestland, PZL Świdnik jest poddostawcą komponentów do produkcji airbusów A 320, ważnym partnerem Bombardiera i sieci zachodnioeuropejskich wyspecjalizowanych firm obsługujących Boeinga, Airbusa i innych, globalnych potentatów awiacji.
Sam podlubelski zakład ściśle współpracuje z kilkudziesięcioma krajowymi spółkami i niezależnie od wyników przetargu na wojskowe helikoptery za 8 mld zł dla polskiej armii, który pozostaje teraz w centrum uwagi w AgustaWestland, planuje rozwój. Do 2016 roku chciałby zatrudnić 150 młodych inżynierów z biegłą znajomością angielskiego. – Poprzez AgustaWestland jesteśmy ważnym uczestnikiem unijnych programów badawczo rozwojowych, na czele z kolejnymi edycjami CleanSky, które do lotnictwa UE mają wprowadzić proekologiczne, oszczędzające energię i ograniczające hałas technologie i innowacje – mówi prezes Majewski.
Bezpilotowiec Solo i pionowzloty
Dość nieoczekiwanie inżynierowie z świdnickich PZL znaleźli się też w centrum innowacji macierzystego koncernu. Rozwijają w Polsce, wespół włoskimi specjalistami, bezzałogowy śmigłowiec Solo o przeznaczeniu militarnym. Jeszcze tym roku maszyna ma być gotowa do wykonywania autonomicznych misji. Solo powstaje po adaptacji do lotów bezzałogowych najmniejszego i najnowszego, zaprojektowanego od podstaw w Świdniku, helikoptera SW-4. Już 24 te lekkie śmigłowce ( masa 1,8 t) kupiła armia i używa do szkolenia pilotów. – Solo wzbudził spore zainteresowanie wojskowych w NATO, bo jak na bezpilotowce ma duży udźwig a poza tym zachowa możliwość wykonywania, w razie potrzeby, również misji z pilotem za sterami – tłumaczy prezes Majewski.
Konstruktorzy i inżynierowie ze Świdnika uczestniczą też w innym innowacyjnym projekcie AgustyWestland – budowie zmiennopłata AW609 TiltRotor. Nowy, futurystyczny statek powietrzny łączy cechy śmigłowca i samolotu: będzie mógł startować pionowo nawet z przygodnych, nieutwardzonych lądowisk a potem w powietrzu lecieć z prędkością, klasycznego, skrzydlatego transportowca.