Gość skomentowała badanie, które dotyczyło przedsiębiorczości akademickiej i innowacyjnej.
- W badaniu określiliśmy dlaczego polskie firmy nie są innowacyjne. One nie są innowacyjne dlatego, że zazwyczaj nie wykazują wydatków na badania i rozwój w swoich bilansach, bo nie ma odpowiednich mechanizmów, które by dawały im za to nagrodę np. w formie zwrotu podatku – tłumaczyła.
Gość przyznała, że firmy inwestują w badania i rozwój, ale nie wykazują tego w bilansach.
- Sprawdziliśmy też na ile uniwersytety, uczelnie i politechniki wpływają na innowacyjność polskich firm – mówiła Śledziewska.
Zaznaczyła, że jeżeli w jakiejś spółce jest naukowiec z POL-ONu ta taką firmę nazwano akademicką.
- Akademików, pracowników naukowych w Polsce jest 105 tys. Spółek w których oni funkcjonują jest zaledwie 5 tys.- mówiła.
Śledziewska zaznaczyła, że najwięcej firm akademickich działa na rynku nieruchomości, następnie w produkcji materiałów metalowych, transporcie lądowym, produkcji artykułów spożywczych i w produkcji maszyn i urządzeń.
Wyjaśniła, że do zdefiniowania przedsiębiorstwa innowacyjnego przyjęto 3 kryteria. - Po pierwsze jest to przedsiębiorstwo, które wykazuje w swoim bilansie nakłady na badania i rozwój. Nazwaliśmy je przedsiębiorstwem komercjalizującym – mówiła.
- Po drugie jest to przedsiębiorstwo, które patentuje. Trzecia grupa, to przedsiębiorstwa klasyfikowane jako innowacyjne przez OECD, gdzie się zakłada, że tam są wysokie nakłady na badania i rozwój. Nazwaliśmy je przedsiębiorstwami badawczymi. Działają one zazwyczaj w telekomunikacji (ICT) lub produkują środki transportu – dodała.
Wyliczyła, że takich innowacyjnych firm w Polsce jest 4,5 tys., czyli ok. 15 proc. ogółu. Jeszcze mniej jest akademickich – 920.
- Co szósta firma akademicka jest innowacyjna, a co piąta innowacyjna jest akademicka – oszacowała Śledziewska.
Przyznała, że żeby wzmocnić sprzężenie sił świata nauki i przedsiębiorców w kierunku innowacyjności dużo się już robi.
- Do Polski napływają fundusze strukturalne kierowane do finansowania programów w których jest współpraca przedsiębiorstw z uczelniami – mówiła.
Podkreśliła, że uczelnie muszą zrozumieć, iż potrzebne są mechanizmy, które będą promować współpracę uniwersytetów, politechnik i uczelni z otoczeniem. - Dużo się mówi o ustawie 2.0, która ma zreformować funkcjonowanie uczelni wyższych. Warto teraz podkreślać, że wspomniana współpraca jest potrzebna. Cyfryzacja społeczeństwa i gospodarki nie jest jeszcze zauważana w pełni przez naukę – oceniła.
- Potrzebne jest, żeby biznes i akademia miały ze sobą coraz silniejsze powiązania tak, żeby nauka uczyła się efektywnie od biznesu, a biznes efektywnie korzystał z badań i komercjalizował ich wyniki – dodała.