Reorganizacja i sprzedaż wymagały zgody dyktatora w ramach rosyjskich ograniczeń dotyczących transakcji aktywów będących własnością inwestorów z krajów uznanych przez Moskwę za „nieprzyjazne” - pisze agencja Reutersa.

UniCredit zawarł umowę sprzedaży w ZEA

UniCredit ​przez długi czas był jednym z największych zachodnich banków w Rosji, obok austriackiego Raiffeisen i węgierskiego OTP. Te trzy banki stanowiły rosyjskie okna na finansowy świat i przez lata wojny umożliwiały transfery za granicę i zakupy. Raiffeisen, OTP i UniCredit działały w Rosji po jej inwazji na Ukrainę, pomimo nacisków ze strony europejskich organów regulacyjnych i opinii publicznej do wyjścia z kraju agresora. Powód był zawsze ten sam – ogromne zyski. W przypadku np. Raiffeisena po pierwszym roku wojny, rosyjski oddział dał blisko połowę zysku całej grupie RBI.

Czytaj więcej

Zamrożone aktywa, ale roszczenia gorące. Tak Kreml chce zastraszyć Europę

W maju UniCredit podał, że zawarł niewiążącą umowę sprzedaży części swojego rosyjskiego banku „prywatnemu inwestorowi o ugruntowanej pozycji” w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, zachowując jedynie swoją działalność płatniczą w Rosji. Z przekazywanych informacji wynikało, że UniCredit podzieli swoją rosyjską działalność na dwie części i zachowa pełną własność działu płatniczego, a resztę przejmie nabywca ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Włosi nie ujawnili ani ceny transakcji ani nazwy kupującego. Informowali, że bank „spodziewa się sfinalizowania transakcji w pierwszej połowie 2027 r., pod warunkiem uzyskania odpowiednich zezwoleń”.

Przedstawiciel UniCredit nie udzielił Reutersowi komentarza, nie wiadomo więc, jak finansowo Włosi wyjdą na tej transakcji. Banki, które późno wycofały się z Rosji zazwyczaj traciły wszystkie zarobione tam wcześniej pieniądze.

Intesa Sanpaolo, kolejny włoski bank działający w Rosji, choć wyłącznie prowadzący działalność korporacyjną, uzyskał we wrześniu 2023 r. podobny dekret prezydencki, ale do dziś nie zerwał stosunków z Rosją. Rosyjski oddział UniCredit obsługuje zarówno klientów detalicznych, jak i korporacyjnych.

Czytaj więcej

Oligarchowie tęsknią za Londynem. Dubaj im się znudził

Reuters przypomina, że w lipcu Bruksela zatwierdziła specjalne zwolnienie z sankcji, umożliwiające UniCredit sfinalizowanie od dawna opóźnionej transakcji z udziałem byłej ukraińskiej jednostki UniCredit oraz rosyjskich oligarchów objętych sankcjami Michaiła Fridmana i Petra Awena.

Dzięki temu obaj rosyjscy miliarderzy, którzy od początku wspierają reżim kremlowski swoimi podatkami i produkcją, zostali z sankcji zwolnieni na terenie Wspólnoty. Wywołało to oburzenie wielu krajów członkowskich, w tym Polski, republik bałtyckich i krajów skandynawskich. Obu Rosjan wciąż obowiązują sankcje brytyjskie. A to na Wyspach obaj mają największe majątki, rezydencje i konta.