Mija tydzień, odkąd weszły w życie wakacje kredytowe. Jak bardzo popularny jest ten program? Według PKO BP w ciągu dwóch dni wnioski złożyło 20 proc. kredytobiorców. Premier mówi o pół milionie wniosków.

Według naszych informacji złożono ok. 400 tys. wniosków i taką liczbą obecnie się posługujemy. Spodziewamy się, że liczba tych wniosków może jeszcze przyrastać.

Jaka pula kredytów kwalifikuje się do wakacji?

Biorąc pod uwagę, że banki udzieliły łącznie ponad 2,1 mln kredytów hipotecznych w polskich złotych (łączne zadłużenie kredytobiorców indywidualnych to ok. 800 mld zł, na kredyty złotowe przypada ok. 400 mld zł), można spodziewać się dużej popularności wakacji kredytowych. Nie odnosimy się do liczby osób, lepiej mówić o liczbie zaciągniętych kredytów, bo naszym klientom towarzyszą różne sytuacje. Są i małżeństwa, i osoby, które wspólnie zaciągnęły kredyt na mieszkanie. Wreszcie osoby, które biorą kredyty samodzielnie, niezależnie od małżonków. Banki są przygotowane do tego, by postępować zgodnie z ustawą o wakacjach kredytowych i z prawem bankowym.

Przygotowując się do rozmowy, zbierałam pytania klientów. Jeden z nich spytał, w jaki sposób banki zastraszą go, by z tych wakacji nie korzystał. Żywe są obawy, że skorzystanie z wakacji może pogorszyć ich przyszłą ocenę kredytową.

Jesteśmy instytucjami zaufania publicznego, a to oznacza, że banki będą samodzielnie podejmowały decyzje co do zdolności kredytowej klientów i uwzględniały znane im fakty do oceny zdolności spłacania zobowiązań. Interpretacja tego, w jaki sposób należy oceniać zdolność kredytobiorcy do wypełniania swoich zobowiązań, należy do zarządów banków.

Czytaj więcej

Szturm klientów na banki z wnioskami o wakacje kredytowe

To może oznaczać obie wersje: zarówno, że banki nie będą zwracały uwagi na skorzystanie z wakacji kredytowych, jak i że wakacje pogorszą przyszłą zdolność kredytową. Czy macie państwo w ZBP wskazówki odnośnie do oceny tych kryteriów?

Nie, to za każdym razem jest wewnętrzna polityka kredytowa banku. Zarządy banku oceniane są pod kątem stabilnego i bezpiecznego kierowania swoją instytucją. Polityka kredytowa jest immanentną częścią takiej oceny, zarządy odpowiadają za to osobiście.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

Czyli tak czy nie?

Nas obowiązuje prawo bankowe, dbałość o bezpieczeństwo depozytów i właściwa ocena ryzyka kredytowego. ZBP nie może występować w imieniu wszystkich, gdy banki mają różne polityki: jeden bank ma politykę twardą, a inny nieco łagodniejszą. Jesteśmy skonfudowani tym, że niektórym klientom niejako fundujemy te wakacje na Malediwach, choć bez problemów mogliby spłacać swoje kredyty hipoteczne.

Walczyliśmy w parlamencie, by wspierać kredytobiorców tam, gdzie są problemy ze spłatą. Jeśli byłaby potrzeba dofinansowania Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, proszę bardzo, byliśmy do tego gotowi. To by też mniej kosztowało.

A poza wszystkim, jeśli ktoś korzysta z wakacji kredytowych, to może oznaczać, że może mieć problemy z prawidłową obsługą kredytu hipotecznego. Czy taka osoba powinna sięgać po kolejny kredyt? Odpowiedź na to pytanie pozostawmy czytelnikom.

Czytaj więcej

Wakacje kredytowe
 bez tajemnic. Odpowiadamy na najważniejsze pytania

Pytam o to nie bez przyczyny. UOKiK dostał już ponad 500 sygnałów o różnych nieprawidłowościach, zwykle chodziło o drobiazgi, jak utrudnienia w elektronicznym składaniu wniosków. Ale część banków informowała klientów, że te wakacje – owszem – wpłyną na ich przyszłą zdolność kredytową. UOKiK zbada politykę 16 banków, czy nie represjonują klientów. Mogą one liczyć się z zarzutem naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Kara za to sięga do 10 proc. obrotów.

Zacznijmy mówić rzetelnie o tej sytuacji. Mamy kilka dni obowiązywania ustawy o wakacjach kredytowych, już ok. pół miliona wniosków i 500 sygnałów dotyczących różnych zagadnień, a więc nie tylko skarg, które wpłynęły do UOKiK. Na podstawie ułamka procentu sygnałów, które trafiły do Urzędu, nie można formułować daleko idących wniosków. Druga sprawa: w jaki sposób zjawisko wakacji kredytowych będzie wpływało na ocenę zdolności kredytowej. Obecnie 2,7 proc. kredytów hipotecznych jest w stanie nieregularnym, czyli są to kredyty zagrożone. Polscy kredytobiorcy wywiązywali się znakomicie w zakresie spłat kredytów, a pomoc dla wszystkich wówczas, gdy tej pomocy nie potrzebują, to specyficzne zjawisko. Dlatego w ZBP, reprezentując banki, zawsze twierdziliśmy, że trzeba pomagać mającym problemy w zakresie spłacalności zobowiązań. Dla nich był przygotowany pakiet rozwiązań, począwszy od obniżania marży. To banki oferowały jeszcze przed tą ustawą. Należało też wykorzystać Fundusz Wsparcia Kredytobiorców, który został zwiększony i banki deklarowały, że mogą go ponownie zwiększyć. Natomiast pomaganie nawet tym, którzy żadnego wsparcia nie potrzebują, to rozwiązanie mocno dyskusyjne. Powinniśmy pomagać potrzebującym, a nie pchać pieniądze w otwierające się kieszenie.

Jakie są nastroje w branży?

Nastroje są minorowe, na banki spadają kolejne obciążenia. To będzie kosztowało sektor bankowy prawdopodobnie ok. 20 mld zł. A towarzyszy temu jeszcze uszczuplanie kapitału sektora bankowego, a więc ograniczenie jego możliwości do kredytowania gospodarki, przedsiębiorstw i indywidualnych klientów. Mówi się o zwiększonych zyskach banków, gdy od początku 2018 do połowy 2022 r. banki straciły ponad 30 mld zł kapitałów. Epatowanie zyskami w tym samym czasie, gdy banki tracą kapitały, jest niezasadne. Trzeba mówić o obu tych zjawiskach, zwłaszcza kiedy wpływają one na stabilność sektora bankowego. Postawmy sprawę uczciwie – za wakacje kredytowe dla wszystkich zapłacą miliony klientów polskich banków – deponenci, akcjonariusze, wszyscy ci, którzy będą mieli trudniejszy dostęp do droższych kredytów.

Jak liczycie państwo te 20 mld zł? Co się składa na tę sumę?

To są szacunki NBP, a nie samych banków, więc liczby są prawdziwe. Zaczynamy od wielkości wartości portfela kredytów hipotecznych w złotych, czyli ok. 400 mld zł. Następnie patrzymy na odsetek osób, które skorzystają z możliwości niepłacenia przez następne półtora roku ośmiu rat miesięcznych z tytułu istniejącego zadłużenia. Zależnie od odsetka klientów, którzy skorzystają z wakacji, należy liczyć uszczerbek w przychodach banków, a więc ubytek tych rat kapitałowo-odsetkowych.

Czy banki mają zamiar bronić się przed tą ustawą? mBank, którego głównym akcjonariuszem jest Commerzbank, poinformował, że rozważy podjęcie kroków prawnych wobec państwa. Inne banki też mają takie zamiary?

Trudno mi to komentować, to zbyt świeże zdarzenia. To są też decyzje zarządów poszczególnych banków.

Jak wakacje kredytowe wpłynęły na akcje banków?

Warto zauważyć, w jaki sposób w ogóle wpływają na portfele klientów. Naszymi klientami jest 90 proc. Polaków posiadających rachunki w bankach, część z nich ma także akcje banków, które po ogłoszeniu wakacji kredytowych gwałtownie obniżyły swoją wartość. Zatem odbywa się to kosztem obywateli – akcjonariuszy banków. Akcjonariuszami są także fundusze inwestycyjne, a więc obywatele lokujący swoje środki w funduszach inwestycyjnych również to odczują. Wreszcie, to na tyle szerokie zjawisko, że można powiedzieć, że rynek finansowy będzie odczuwał to tąpnięcie na rynku kapitałowym.

CV

Włodzimierz Kiciński – wiceprezes Związku Banków Polskich, z bankami związany od 1995 r. W latach 2002–2011 był prezesem Nordea Bank Polska. W 2012 r. został wiceprezesem KGHM Polska Miedź. Ukończył handel zagraniczny na SGH. Uczestnik dotyczących redukcji polskiego zadłużenia negocjacji Polski z Klubem Paryskim i Londyńskim. ∑