- Nie chcielibyśmy, aby za błędy menedżerów, spekulantów czy tzw. specjalistów od gospodarki finansowej płacili zwykli obywatele - mówił Napieralski na konferencji prasowej w Sejmie. I dlatego - jak podkreślił - klub Lewicy chce, aby rząd przedstawił w Sejmie informację, czy jest przygotowany na "ewentualność jakiegokolwiek odprysku tego kryzysu finansowego, który mamy w Stanach Zjednoczonych".

- Czy są prowadzone działania i prace rządu, aby przeciwdziałać temu co wydarzyło się w USA?" - pytał szef Sojuszu. Jego zdaniem, neoliberalna gospodarka, oparta na spekulacjach finansowych, nie przyniosła żadnego.

Napieralski zwrócił uwagę, że wiele banków w Polsce jest powiązanych z bankami europejskimi i amerykańskimi i dlatego - według niego - "efekt kryzysu gospodarczego może nas dotknąć".

Szef Sojusz przypomniał, że to za rządów lewicy wprowadzono specjalne mechanizmy mające uchronić nas przed ewentualnymi kryzysami światowymi.

W poniedziałek Izba Reprezentantów Kongresu USA odrzuciła rządowy plan ratowania sektora finansowego. Plan przewidywał wykupienie przez skarb państwa od banków inwestycyjnych papierów wartościowych opartych na nieściągalnych długach hipotecznych. Wykup miał zasilić banki gotówką, aby zachęcić je do ponownego udzielania kredytów, które obecnie są niemal zamrożone, co może z czasem sparaliżować funkcjonowanie gospodarki.

Analizujemy wpływ wydarzeń w USA na sytuację instytucji finansowych w Polsce. Obecnie sytuacja sektora finansowego w Polsce jest dobra i stabilną. W związku z zawirowaniami w USA wszyscy nadzorcy europejscy zacieśniają współpracę w zakresie nadzorowania międzynarodowych grup finansowych i wymiany informacji. W czasach globalizacji spojrzenie tylko z punktu widzenia nadzorcy w jednym kraju nie daje pełnego obrazu grupy. Dlatego dobrze się stało, że w Unii Europejskiej powołano do życia kolegia nadzorcze grupujące nadzorców z różnych krajów, które umożliwiają monitorowanie sytuacji na całym rynku UE.