„Pakiet zaufania” – tak nazywa się specjalny program dla banków przygotowany przez NBP i Związek Banków Polskich. – Chcemy przywrócić zaufanie w sektorze bankowym – tłumaczył wczoraj Sławomir Skrzypek, prezes NBP. – Chcemy poprawić płynność na rynku, relacje między bankami.
Pytania o szczegóły planu Sławomir Skrzypek pozostawił bez odpowiedzi. – We wtorek zaprezentujemy bankowcom co najmniej 12 różnych instrumentów – zapowiedział szef NBP. Ale już w poniedziałek przedstawiciele NBP, resortu finansów i Komisji Nadzoru Bankowego (tworzący Komitet Stabilności Finansowej) spotkali się z prezesami banków. – Nasze banki są stabilne, wypłacalne – zapewnia Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. Jan Krzysztof Bielecki, prezes Pekao, dodaje: – To nie jest akcja ratunkowa. My dmuchamy na zimne.
Największym problemem tego sektora jest obecnie pozyskanie finansowania na bieżącą działalność. Przed kryzysem instytucjami, które udzielały kredytów naszym bankom, były zagraniczne grupy finansowe. Dziś to one borykają się ze swoimi kłopotami i dlatego ograniczyły pożyczki dla polskich banków. – Na rynku nie brak złotych, ale mamy trudności z pożyczaniem walut i w tej kwestii oczekujemy pomocy (od NBP – red.) – mówi Józef Wancer, prezes Banku BPH.
Bankowcy przyznają, że prawie niemożliwe jest pożyczenie na rynku dolarów, zdecydowanie lepiej jest z euro. Kłopot może być też z frankami szwajcarskimi, a to w tej walucie udzielana jest większość kredytów hipotecznych. Każdego dnia na rynku międzybankowym zawierane są transakcje o wartości co najmniej kilkudziesięciu miliardów złotych.
Według ekonomistów dwa rozwiązania mogłyby przynieść poprawę zaufania na rynku bankowym.
– Pierwsze to podwyższenie gwarancji dla depozytów bankowych do co najmniej 50 tys. euro. Chodzi o zaufanie deponentów, którzy przecież zasilają system środkami pieniężnymi – mówi prof. Leszek Pawłowicz z Gdańskiej Akademii Bankowej. Jego zdaniem drugi element, który można zastosować jako środek tymczasowy, to objęcie gwarancjami pożyczek na rynku międzybankowym oraz pełnienie przez bank centralny roli pośrednika.
Teraz banki zamiast udzielać sobie pożyczek wolą deponować pieniądze w NBP oraz kupować bony skarbowe. Także Sławomir Skrzypek przyznał, że rośnie portfel depozytów NBP.
– Polska jest w lepszej sytuacji niż rynki zachodnie, ponieważ dopiero od ubiegłego roku kwota kredytów przekracza poziom depozytów, a ta różnica jest na razie niewielka. Nie ma więc problemu z płynnością, ale z jej dystrybucją. Dlatego dobrym rozwiązaniem byłby pomysł, by to NBP zajął się dystrybucją środków od banków, które mają nadmiar środków, do tych, które ich nie mają – twierdzi Jacek Kseń, były prezes BZ WBK.
Z wypowiedzi prezesa Skrzypka wynika, że bank centralny tym się zajmie. Będzie też pomagał tym instytucjom, które będą miały kłopot np. z refinansowaniem. – Jesteśmy w stanie zasilić rynek ogromnymi kwotami i zapewnić płynność potrzebującym – zapowiada prezes NBP.
Na wczorajszym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej poszerzyła zakres stosowanych przez NBP instrumentów polityki pieniężnej o swap walutowy. Dzięki transakcjom tego typu NBP może w razie konieczności zwiększyć płynność banków zarówno w złotych, jak i w walutach obcych.