fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Polska i świat w krzywym zwierciadle

Karol Ferster „Charlie"
Muzeum Karykatury
W ten weekend warto odwiedzić warszawskie Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego i obejrzeć dwie nowe wystawy – „Najlepsze z najlepszych. Rysunki Roku 2012" i „Witold Mysyrowicz – Po oczach"
W progu muzeum gości wita znany z „Przekroju" Profesor Filutek Zbigniewa Lengrena oraz rysunki Jerzego Flisaka, Bohdana Butenko, Karola Ferstera „Charliego", Zygmunta Zaradkiewicza, Juliana Bohdanowicza i Jacka Fedorowicza. Jest portret Eryka Lipińskiego, zalożyciela Muzeum Karykatury które zainaugurowało działalność 15 września 1978 r. Początkowo było oddziałem Muzeum Literatury. Od 1983 r. zyskało status jednostki samodzielnej i wprowadziło się do siedziby przy ulicy Koziej 11. Zobacz galerię zdjęć
Jeden z ekranów umieszczonych w holu wejściowym prezentuje rysunki założyciela, drugi plakaty dostępne w sprzedaży. Obok na stoliku leży księga, można w niej wpisać swoje żarty I rysunki.

Najlepsze z najlepszych

Publiczność, która przybyła na otwarcie dwóch najnowszych wystaw, wypełniła dużą salę ekspozycyjną po brzegi. Na jej ścianach znalazły się prace Witolda Mysyrowicza – artysty grafika, designera i karykaturzysty. W części zatytułowanej „Trochę historii ..." umieścił portrety polityków, wśród nich Lecha Wałęsy, Aleksandra Kwaśniewskiego, Jerzego Buzka, Tadeusza Mazowieckiego i Bronisława Geremka. Dodał im atrybuty - Leszek Balcerowicz trzyma kosę, a Marian Krzaklewski ma na brodzie piersi. W sekcji „>>Plakaty<< głowa prezydenta Bronisława Komorowskiego zdobi „Pana Jowialskiego", a Donalda Tuska „Cyrulika Sewilskiego". W dziale „Ludzie teatru, opery i baletu" są portrety sław, z najbardziej charakterystycznym wizerunkiem Sławomira Mrożka – są na nim tylko okulary i zarys charakterystycznego kapelusza. Jest jeszcze sekacja „Cały ten świat" z plakatami przedstawiającymi scyzoryk, który zamiast ostrza ma język – to „kabaret" i kołnierzyk, na którym krawat zastąpiła pętla.
- Tu w Muzeum Karykatury na Koziej bije serce polskiej satyry - powiedział na wernisażu Witold Mysyrowicz. Jego prace można oglądać również na drugiej wystawie - „Najlepsze z najlepszych – najlepsze rysunki satyryczne 2012 roku". Artysta jest wielokrotnym laureatem wręczanych przez Muzeum co miesiąc nagród. Pierwsze miejsce zajął ex equo z Jackiem Frąckiewiczem i Jackiem Fedorowiczem w konkursie "Rysunek Miesiąca / Rysunek Roku 2012". Jego praca przedstawia energiczną staruszkę z laską, która tańczy w sukni baletnicy, towarzyszy jej podpis „Na rok przed emeryturą...". Jacek Fedorowicz narysował witrynę sklepu obuwniczego z napisem „Tu możesz obuć się Polsko", a Jacek Frąckiewicz cztery biało-czerwone flagi na niebieskim tle - jedna z nich jest zwinięta, a na murawie widnieje napis STRAJK.
Na czasie – jeszcze pamiętamy głośny wywiad, w którym Lance Armstrong przyznał się Oprah Winfrey, że brał doping – jest rysunek Jacka Frąckiewicza, na którym widzimy biegacza-skarbonkę, dłoń wrzucającą do niego złotą monetę i podpis „Doping". Wśród nagrodzonych prac są i inne odnoszące się do sportu, szczególnie do Euro 2012. Jest „Koko" Wiesława Zięby, przedstawiające kwoki śpiewające „Koko, koko, Euro spoko", praca Marka Gliwy „Nakopali ... i jeszcze nakopią", z boiskiem pełnym piłek i dwiema łopatami. Jest wiele rysunków ilustrujących kryzys i reformy, szczególnie zdrowia i emerytalną. Bartłomiej Belniak narysował aptekę, a na jej wystawie rewolwer i dopisał „Wybierz tańszy zamiennik", a Jerzy Fedro w pracy „Wolny zawód" przedstawił ulicznego malarza, który ma przed sobą trzy kapelusze, zbiera do nich na ZUS, NFZ i chleb.

Chwaleni zagranicą, niedoceniani w Polsce

Wystawa potwierdza, że polscy rysownicy trzymają dobry poziom. Dyrektor Muzeum Zygmunt Zaradkiewicz przypomina o zwycięzcach zagranicznych konkursów. Paweł Kuczyński otrzymał nagrody między innymi w Belgii, Brazylii, Bułgarii, Chinach, Kolumbii, Iranie, Japonii, Korei Płd., Portugalii, Turcji i USA. Kilkadziesiąt nagród zagranicznych zdobyli również Grzegorz Szumowski, Jacek Frąckiewicz i Witold Mysyrowicz.
- Szkoda, że nasi rysownicy mają już coraz mniej miejsc, gdzie mogą pokazywać swoje prace. Nie ma takich pism jak „Szpilki", a gazety codzienne coraz częściej zamawiają zdjęcia, zamiast ręcznie wykonanych ilustracji. A w naszych konkursach tylko takie mogą wygrać – mówi „Rz" Zygmunt Zaradkiewicz.
Najlepsze rysunki 2012 r. będą wystawiane w Muzeum Karykatury do 1 kwietnia. Polska i świat widziane okiem satyry czasami nie napawają optymizmem. Na pożegnanie, można się przejrzeć w krzywym zwierciadle i wziąć sobie żart narysowany na jednej z szarych kartek zawieszonych tuż przy wejściu do jednej z sal.
 
 
 
 
 
 
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA