fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauczyciele

Tajne e-wybory wśród profesorów

Listę kandydatów do Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów Naukowych wyborcy poznają, gdy oddają głos
Fotorzepa, Dariusz Gorajski Dariusz Gorajski
Listę kandydatów do Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów Naukowych wyborcy poznają, gdy oddają głos.
Do 10 grudnia blisko 15 tys. profesorów musi wybrać ze swojego grona 228 członków Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów Naukowych (CK). Do zadań CK należy m.in. opiniowanie kandydatów do tytułu profesora, nadzorowanie postępowań habilitacyjnych i doktorskich, w tym powoływanie recenzentów, nadawania wydziałom prawa do habilitowania. Po raz pierwszy wybory odbywają się w formie elektronicznej. Wyborcy dopiero w trakcie głosowania poznają listę kandydatów i tylko ze swojej dziedziny.

Głosowanie online

Każdy, kto chce oddać głos, musi być zarejestrowany w Systemie Informacji o Szkolnictwie Wyższym (POLon). Ostatnie wybory odbywały się korespondencyjnie. Powołana przez premiera Komisja Wyborcza (KW), odpowiedzialna za ich przeprowadzenie, wysłała do wszystkich profesorów koperty z kartami wyborczymi. W efekcie w głosowaniu mogły być pominięte osoby, których aktualne dane nie były znane. Mogło się też zdarzyć, że ktoś oddał głos za nieżyjącego profesora.
W tegorocznych wyborach  takie nieprawidłowości są praktycznie niemożliwe. Każdy wyborca otrzymał e-mail z indywidualnym linkiem pozwalającym na oddanie głosu. Przed jego aktywacją trzeba potwierdzić dane osobowe. Mimo tak rewolucyjnego głosowania  tylko KW zna pełną listę kandydatów na członków Centralnej Komisji.
– Listę określonych kandydatów widzi indywidualnie każdy wyborca. Udostępnienie jej osobom nieuprawnionym do głosowania nie jest możliwe – mówi Olaf Gail, sekretarz Komisji Wyborczej.
Odmawia nam przesłania listy i powołuje się na rozporządzenie prezesa Rady Ministrów z 14 września 2011 r. w sprawie liczby członków Centralnej Komisji oraz warunków i trybu ich wyboru.

Nadinterpretacja prawa

Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, zauważa, że sposób powoływania Centralnej Komisji podlega konstytucyjnym zasadom dostępu do informacji o działalności organów władzy publicznej.
Można je ograniczyć,  ale nie w rozporządzeniu, tylko w ustawie, m.in. potrzebą ochrony wolności i praw innych osób oraz ochroną pożytku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa. Zdaniem Piotrowskiego takie przesłanki w tym przypadku nie zachodzą.
Z tym że pełna lista Komisji Wyborczej też nie jest jawna. Zarządzenie premiera nie zostało nigdzie opublikowane. Jej przewodniczącym jest prof. Janusz Tazbir.
Ponadto rozporządzenie, na które powołuje się Olaf Gail, nic nie mówi o braku jawności. W § 6 wskazuje jedynie, że KW na podstawie otrzymanych zgłoszeń sporządza listę kandydatów oraz karty wyborcze, oddzielne dla każdej dyscypliny naukowej. Czy zatem lista kandydatów powinna być jawna mimo stanowiska KW?
Zdaniem prof. Artura Świergiela z Uniwersytetu Gdańskiego powinna być ona bezwzględnie znana i upowszechniona przed wyborami.  Dodaje, że obecnie wyborcy nie znają jej do chwili rozpoczęcia  głosowania. Ponadto widzą tylko część kandydatów ze swojej dziedziny naukowej.
- Jestem zdziwiona, że listy te nie są jawne - mówi prof. Teresa Rząca-Urban z Uniwersytetu Warszawskiego. Jej zdaniem młode osoby, których sprawy będą wkrótce trafiały do CK powinny znać nazwiska kandydatów.
Prof. Stanisław Chwirot z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu dodaje, że ta część, którą można obejrzeć podczas dokonywania wyboru, przestaje być dostępna po złożeniu głosu. W efekcie zainteresowani nie wiedzą, ilu kandydatów startowało i jaka  jest frekwencja w poszczególnych dziedzinach.
Brak jawności dziwi, bo każdy może się dowiedzieć, kto stara się o członkostwo w Centralnej Komisji. Kandydatury zgłaszają rady wydziałów, a wybierają je w drodze uchwał, które są dostępne publicznie.  Wymaga to jednak czasu.

Fikcyjne osiągnięcia

Dlaczego lista jest tajna? Nieoficjalnie część środowiska tłumaczy, że wyborcy mogliby zgłaszać wątpliwości  co do kandydatów. Zgodnie z art. 34 a ustawy o stopniach i tytułach naukowych powinni oni mieć aktualny dorobek naukowy z ostatnich pięciu lat. Obecnie weryfikuje go jedynie wydział.
–  Za jego weryfikację oraz za przechowywanie dokumentacji dostępnej do wglądu Komisji Wyborczej  odpowiedzialność podnoszą poszczególne jednostki – wyjaśnia Olaf Gail.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: j.ojczyk@rp.pl

KOMISJA OD KARIERY NAUKOWEJ

Frekwencja niemal 100 proc.
Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów Naukowych działa przy prezesie Rady Ministrów. Pełni funkcje centralnego organu administracji rządowej. Ma zapewnić harmonijny rozwój kadry naukowej zgodnie z najwyższymi standardami jakości badań wymaganych do uzyskania stopni naukowych i tytułu profesora. Ostatnie wybory do Komisji odbyły się w 2010 r. Wówczas 579 wydziałów i instytutów mających uprawnienia do doktoryzowania zgłosiło 711 kandydatów na jej członków. W wyborach głosowało blisko 68 proc. uprawnionych wyborców (14 180 profesorów). Przewodniczącym Komisji Wyborczej był prof. Tadeusz Kaczorek, który wówczas został wybrany na członka CK.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA