fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kleiber o pomyśle rządu fachowców

Prof. Michał Kleiber
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Paweł Majewski
- Z nikim na ten temat nie rozmawiałem - mówi prof. Michał Kleiber, który według informacji mediów miałby zostać nowym premierem
Informację o możliwości powstania sensacyjnej koalicji PiS, RP, SLD i SP podał tygodnik "Wprost" w swoim wydaniu internetowym. Według niego pomysł wysunięcia prezesa Polskiej Akademii Nauk na to stanowisko zrodził się w głowie Janusza Palikota. Lider Ruchu Palikota mówił nawet o tym publicznie, informując, że jego partia planuje zgłosić konstruktywne wotum nieufności wobec rządu Donalda Tuska. Ugrupowanie Palikota nie znalazło większości dla tego pomysłu. PiS zapowiada podobny wniosek na jesieni.
Zdaniem "Wprost" jeśli Palikot przedstawi kandydaturę Kleibera, postawi PiS przed trudnym wyborem. Profesor współpracuje z różnym środowiskami i ma opinię człowieka niezależnego. W latach 2001-2005 był on ministrem nauki w rządach lewicy, potem aż do śmierci Lecha Kaczyńskiego, był jego doradcą. Niedawno opowiedział się za zbadaniem katastrofy smoleńskiej przez zagranicznych ekspertów.  - Jeśli zgłosimy Kleibera, to PiS znajdzie w trudnej sytuacji. Jak wytłumaczą to, że nie popierają odwołania Tuska i zastąpienia go przez doradcę Lecha Kaczyńskiego? - mówi cytowany przez "Wprost" anonimowy polityk Ruchu Palikota.
Według tej publikacji PiS mogłoby rozważyć poparcie Kleibera, ale skłania się, by zgłosić własnego kandydata, a SLD waha się czy warto iść na wojnę z Tuskiem.
Profesor był dziś gościem TVN24. Stwierdził, że nikt mu nie przedstawiał takiego scenariusza. Zrelacjonował swoją rozmowę z liderem Ruchu Palikota, po tym jak ten po raz pierwszy publicznie przedstawił jego kandydaturę. - Palikot do mnie zadzwonił i mnie za to przeprosił. Obiecał, że nie będzie tego powtarzał - stwierdził.
Kleiber, które często pojawia się w roli kandydata na ponadpartyjnego prezydenta lub premiera, nie wyklucza swojej zgody dla tego typu propozycji w przyszłości. - To jest zupełnie niemożliwe, przy dzisiejszej sytuacji - stabilnej koalicji. Jest to możliwe w sytuacji konieczności utworzenia rządu przejściowego - rządu fachowców - mówił.
Jego zdaniem taki rząd mógłby funkcjonować z poparciem sejmowej większości przez "rok do półtora roku", a potem powinny odbyć się wybory. Prezes PAN wskazuje, że w wielu krajach sprawdziła się tego typu formuła. - Rząd fachowców byłby w stanie zrobić to, czego rządy partyjne nie są w stanie zrobić - ocenił. Profesor przekonuje, że sprawdziło się to również w Polsce i przywołał przykład rządu Marka Belki, który jego zdaniem, zasługuje na miano rządu eksperckiego (Kleiber był w nim ministrem).
- Jestem w stanie współpracować z każdym. Dzisiaj współpracuję z wieloma politykami, także Platformy Obywatelskiej - powiedział w TVN24, ale dodał, że nie widzi większości, która mogłaby odsunąć od władzy rząd Tuska. W rozmowie z "Wprost" Kleiber sugerował, że ma również kontakty z PiS.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA