fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Stop korupcji

Gangi kupują urzędników

Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Najnowsze badania wśród świadków koronnych ujawniają wielki wzrost korupcji w samorządach
Olbrzymie pieniądze lokalnych budżetów coraz bardziej kuszą zorganizowane grupy przestępcze. By z nich korzystać, rodzimi gangsterzy korumpują samorządowych urzędników. Ułatwiają im to nieprecyzyjne prawo oraz duża uznaniowość w podejmowaniu nawet najważniejszych decyzji. O rosnącej skali tego zjawiska alarmuje m.in. CBA.
W ostatnim czasie połowa rozpracowanych gangów miała na swoich usługach urzędnika samorządowego. Przed dekadą – tylko niespełna co piąta. Takie wiadomości przynosi niepublikowana jeszcze analiza informacji pozyskanych od świadków koronnych, przeprowadzona przez dr. Zbigniewa Rau, byłego wiceszefa MSWiA.
– W samorządzie są olbrzymiej wartości przetargi i inwestycje. Tu kupuje się grunty, zmienia ich przeznaczenie, załatwia pozwolenia na budowy. Samorządy otrzymują też coraz więcej dotacji z UE. To pole do robienia dużych interesów, świat przestępczy to dostrzega – mówi dr Rau.
88 proc. gangów przekupiło policjanta, 58 proc. – celnika, 50 proc. – samorządowca
„Rz" poznała wyniki jego badań, przeprowadzonych w tym roku już po raz trzeci (poprzednio w latach 2009 i 2001).
Okazuje się, że gangi rzadziej niż kiedyś korumpują posłów czy ministrów. – Bo to urzędnicy samorządowi, zwłaszcza wysokiego szczebla, mają autentyczną władzę i znaczące środki do dyspozycji. Decydują o tym, kto wygra przetarg, wydają decyzje budowlane – dodaje Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego. Przykład takiej „cennej" decyzji miał miejsce w Kleszczowie, gdzie prokuratura postawiła zarzuty związane z przekwalifikowaniem gruntu. Podniosło to jego cenę z 80 gr za metr do 35 zł.
O tym, że korupcja we władzach lokalnych rośnie, przekonane jest CBA. W 2011 r. już jedna trzecia spraw operacyjnych Biura dotyczyła właśnie administracji samorządowej.
– Tam najczęściej tworzą się sitwy i układy – mówił „Rz" szef CBA Paweł Wojtunik.
Andrzej Porawski, dyrektor Związku Miast Polskich, zwraca uwagę, że w samorządach za dużo jest uznaniowych decyzji urzędników, np. związanych z lokalizacją inwestycji.
– A uznaniowość zawsze sprzyja korupcji – mówi Porawski, choć jak zastrzega, „nie sądzi, by zagrożenie korupcją jakoś wyraźnie wzrosło".
Coraz większa część polskich gangów to te o profilu ekonomicznym. Przestępcy, którzy korumpują urzędników, w niczym nie przypominają zatem brutalnych gangsterów sprzed lat, a współpraca z nimi może budzić mniejsze opory. – Zorganizowana przestępczość ma dziś postać białych kołnierzyków. To ludzie o nienagannych manierach, często wspierający działalność charytatywną. Nawet po skazaniu wielu nie widzi w nich gangsterów – mówi Rau.
Jego badania wychwyciły jeszcze jeden alarmujący trend: gangi coraz częściej zatrudniają policjantów, prokuratorów, urzędników skarbówki i pracowników banków jako swych doradców. Na wzór consigliere z włoskiej mafii.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA