fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Nowy początek w najnowszej historii greckiej demokracji

Najważniejszym zadaniem nowego rządu będzie zapewnienie wzrostu gospodarczego – mówi Gerasimos Soldatos, politolog z Uniwersytetu Macedońskiego w Salonikach
Czy niedzielne wybory zadecydują na trwałe o losach Grecji?
Gerasimos Soldatos: To punkt zwrotny w najnowszej historii Grecji. Wynik wyborów ma ogromne znaczenie zarówno polityczne, jak i gospodarcze. Polityczne, bo wszystko wskazuje na to, iż powstanie rząd koalicyjny, rzecz w Grecji niespotykana tu od ponad 30 lat, czyli od czasów dyktatury wojskowej. Trudno jednak oczekiwać, aby wyłoniony we wczorajszych wyborach rząd okazał się trwały, i to bez względu na jego ostateczny kształt. Należy więc spodziewać się kolejnych wyborów w niedalekiej przyszłości. Jeżeli jednak nowy rząd zdoła przetrwać rok, to będzie to wielki sukces. Przede wszystkim pomoże w stabilizacji gospodarki kraju. Znajduje się nadal w stanie katastrofalnym i nie widać jeszcze światła w tunelu.
Możliwe jest utworzenie rządu koalicyjnego dwu największych, lecz zwalczających się od dziesięcioleci ugrupowań konserwatywnej Nowej Demokracji i socjalistycznego PASOK.
Moim zdaniem koalicja taka powinna powstać. W kampanii wyborczej wykluczały one wprawdzie współpracę w ramach jednego gabinetu rządowego, ale podyktowane to było wymogami strategii wyborczej. Wydaje się jednak, że dla uzyskania większości w parlamencie oba te ugrupowania będą potrzebowały dodatkowego wsparcia ze strony jednej czy więcej partii politycznych. Konieczne więc będzie znalezienie płaszczyzny porozumienia z dysydentami z PASOK czy Nowej Demokracji, którzy utworzyli własne ugrupowania. Taki rząd miałby szanse na utrzymanie się przy władzy przez wiele miesięcy. Byłaby to gwarancja trwałej współpracy z instytucjami międzynarodowymi.
W takim wypadku nie ma obaw, że Grecja wystąpi ze strefy euro czy nawet z Unii Europejskiej, czego domagają się partie lewicowe z komunistami na czele?
To rozwiązanie mało prawdopodobne. Największym zagrożeniem byłby rząd utworzony z ugrupowań lewicowych. Mimo iż rząd taki nie przetrwałby kilku miesięcy, wywołane przez niego zamieszanie groziłoby Grecji nieodwracalnymi konsekwencjami. Także za granicą, gdyż wydarzenia w Grecji sprzyjać by mogły narastaniu tendencji odśrodkowych w UE oraz umacnianiu się ugrupowań eurosceptycznych w wielu krajach, również w Polsce, ale także w Wielkiej Brytanii, Portugalii czy Irlandii. Wszystko w przekonaniu, że UE w obecnym kształcie się nie sprawdziła, bo nie jest w stanie rozwiązać swych wewnętrznych problemów, dopuszczając do rozpadu strefy euro.
Czy po kilku latach drastycznych cięć, dyscypliny finansowej i reform obywatele są gotowi iść drogą współpracy z UE i innymi organizacjami międzynarodowymi?
Mam wrażenie, że tak. Istnieje tzw. milcząca większość, która jest gotowa ponieść konsekwencje nieodpowiedzialnej polityki przeszłych rządów. Największym problemem jest obecnie nie tylko, w jaki sposób i gdzie dokonywać kolejnych cięć budżetowych. Niezbędny jest program gwarantujący wzrost gospodarczy.
—rozmawiał Piotr Jendroszczyk
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA