fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rankingi

Ranking kancelarii w nowym kształcie

Kancelarie mają różne poglądy na to, jak powinien być skonstruowany obiektywny ranking firm prawniczych. Liczba prawników, wysokość przychodów, rekomendacje – to tylko niektóre kryteria, które mogą zadecydować o kolejności firm
Redakcja „Rz”, przygotowując szósty ranking firm prawniczych zajmujących się obsługą przedsiębiorstw, zwróciła się do nich o odpowiedź na wiele pytań. Chodziło nam o radę, jak odświeżyć formułę rankingu, aby najlepiej odzwierciedlał sytuację na rynku usług prawniczych w całym kraju. Otrzymaliśmy odpowiedzi z 61 kancelarii. W niemal każdej sprawie ich opinie są podzielone. Wynika z tego, że przygotowanie rankingu, który zadowoli wszystkich, jest zadaniem bardzo trudnym, jeśli nie niemożliwym.
Zapytaliśmy, czy ranking powinien być jednolity (jak do tej pory), czy też należy go podzielić na kilka sekcji według wielkości kancelarii. Większość opowiedziała się za dotychczasową formułą.
Jej obrońcy podkreślali, że pozwala zobrazować cały rynek i jest najbardziej przejrzysta i obiektywna. Rozbicie rankingu doprowadziłoby do marginalizacji firm średnich i mniejszych („zostanie sztucznie stworzona I i II liga, co nie ma nic wspólnego z rzeczywistością”). Powtarzał się pogląd, że trudno wyznaczyć wyraźną granicę między kancelariami największymi a resztą.
Zwolennicy podziału według wielkości („najlepiej oddaje strukturę rynku”) wywodzili się głównie z największych firm. Proponowano też inne kryteria: specjalizacji i pochodzenia.
Sporo kancelarii mniejszych i średnich opowiedziało się za podziałem wedle regionów. Wskazywali na odmienność warszawskiego i pozostałych rynków usług prawniczych.
Zadaliśmy też pytanie, czy kryterium klasyfikacji w rankingu największych kancelarii powinna być, tak jak obecnie, liczba adwokatów i radców, czy też wszystkich prawników. Zwolennicy status quo uważali, że lepiej oddaje ono siłę kancelarii. Spora grupa opowiedziała się za kryterium „wszystkich prawników”, bo każdy z nich wnosi wkład w pracę firmy („przy obsłudze obrotu gospodarczego uprawnienia adwokata czy radcy potrzebne są tylko do prowadzenia spraw sądowych”, „w kancelariach pracuje wielu dobrych i doświadczonych prawników bez uprawnień”).
Przewijał się pomysł na kompromisowe rozwiązanie: system punktowania – najwyżej za prawnika z uprawnieniami, średnio za aplikanta i najniżej za absolwenta prawa.
Pytaliśmy też, czy rekomendacje najlepszych kancelarii i prawników powinny opierać się na wskazaniach środowiska. Większość zaakceptowała stosowaną przez „Rz” metodę rekomendacji środowiskowych, dostrzegając jej słabości. („Najlepszym sposobem jest uznanie środowiska, które zna realia pracy prawniczej”, „rekomendacje mogą być obarczone wadami niezdrowej konkurencji, wydają się jednak najbardziej reprezentatywne”). Wśród zauważanych niedostatków dominuje obawa przed brakiem obiektywizmu. Dodajmy jednak, że zwycięzcy rankingu rekomendacji „Rz” otrzymują z reguły po kilkadziesiąt wskazań, co z pewnością obiektywizuje wybór.
Powtarzała się propozycja, aby wyboru dokonywali klienci, czyli przedsiębiorcy. Redakcja „Rz” podejmowała takie próby, lecz rozrzut wskazań był tak duży, iż nie dało się z nich wyłonić najlepszych. Poza tym odpytywani prawnicy z przedsiębiorstw znają głównie kancelarie, z którymi współpracują.
Odpowiadających podzieliło pytanie, czy kryterium pozycji kancelarii na rynku mogą być jej przychody i zyski. Jego zwolennicy najczęściej powtarzali, że przychody to obiektywny miernik („odzwierciedla efektywność zarządzania i znaczenie na rynku”). Pojawiły się też sprzeczne sądy („kancelarie stosują różne metody księgowania, kasową lub memoriałową” kontra „wszystkich podatników prowadzących działalność w Polsce obowiązuje zasada memoriałowa, więc porównywalność danych jest zapewniona”). Niektórzy zwracali uwagę na przeszkody w ujawnianiu tych danych („tajemnica handlowa”, „podawania przychodów zabrania polityka kancelarii”). Oponenci krytykowali to kryterium jako niemiarodajne („może świadczyć jedynie o tym, kto ma hojniejszych klientów”), zwłaszcza że różne są ceny na usługi prawnicze w Warszawie i innych regionach kraju.
Podobny podział – połowa za, połowa przeciw, wywołało pytanie, czy kancelarie powinny podawać wysokość ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Jedni uważają, że to informacja przydatna dla klientów. Takie dane, ich zdaniem, świadczą o wiarygodności kancelarii. Przeciwnicy ich podawania podkreślali, że jest sprzeczne z etyką zawodową, że to tajemnica przedsiębiorstwa.
Ambiwalentne były też odpowiedzi na pytanie o podawanie przez kancelarie danych o godzinowych stawkach pracy. Zdaniem jednych ułatwi to klientom wybór kancelarii („często decyduje cena”). Opowiadają się za podawaniem stawek w widełkach z zastrzeżeniem, że honoraria są negocjowane. Inni uważają, iż mija się to z celem, ponieważ „ceny uzgadniane są przy poszczególnych projektach, stawki wyjściowe prawie nigdy nie są płacone w pełnej wysokości”. Poza tym honoraria są sprawą poufną.
Na pytanie, czy kancelarie powinny informować o klientach oraz o prowadzonych sprawach, większość odpowiedziała twierdząco, aczkolwiek zawsze z zastrzeżeniem, że konieczna jest zgoda klienta. Takie informacje („pokazują doświadczenie i specjalizację danej kancelarii”). Mniejszość argumentowała, iż nie zezwala na to etyka zawodowa.
Czy kancelarie mogą informować o nagrodach i wyróżnieniach? Twierdzące i przeczące odpowiedzi rozłożyły się po połowie.
„Wygrane w rankingach wpływają pozytywnie na ich wizerunek i wiarygodność” – twierdzili jedni. Inni podkreślali, że to darmowa reklama sprzeczna z etyką zawodową.
Redakcja otrzymała też nieco „autorskich” propozycji zmian czy rozszerzenia formuły rankingu. Wśród nich np. pomysł podniesienia rangi zestawień lokalnych i przyznawania wyróżnień wiodącym kancelariom w poszczególnych regionach. Inny pomysł to przyznawanie nagrody za obsługę prawną najbardziej innowacyjnej, pionierskiej transakcji wprowadzającej nowy produkt, praktykę, rozwiązanie. Mogłoby to stymulować rozwój krajowego rynku usług prawniczych.
Kolejne propozycje dotyczyły m.in. wprowadzenia do rankingu rekomendacji nowej branży: logistyki, transportu, spedycji (LTS) oraz tego, by w tabeli rankingowej podawać miejsca zajmowane przez kancelarie w poprzednich latach.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA