fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Minister z innego Krakowa

Rzeczpospolita
Kiedy Zbigniew Ćwiąkalski opowiada o zamiarach zmian w resorcie, brzmi to równie ambitnie jak zapowiedzi Zbigniewa Ziobry z pierwszych tygodni działania. Obaj nawzajem się krytykują, ale jest w tym więcej niechęci i nieznajomości planów niż realnych różnic.
W głosie krakowskich prawników słychać wyraźną ulgę, kiedy mówią o zmianie na fotelu ministra sprawiedliwości. Odetchnęło też wielu pracowników ministerstwa. – Jest mniej nerwowo – mówią. – Koniec zmian, resort przechodzi do defensywy, wracają dawne czasy – komentują inni.Co sądzą o nim wywodzący się z Krakowa prawnicy?– Zbyszek jest energiczny i nie boi się podejmować decyzji. Najważniejsze, że jest politycznie niezależny. Może robić, co chce – mówi Tomasz Studnicki, profesor prawa, inny wspólnik kancelarii i czołowy przedstawiciel opozycyjnego środowiska prawników z lat 80. na Uniwersytecie Jagiellońskim.Dawny kolega ze studiów Ćwiąkalskiego Jerzy Jaskiernia, jeden z czołowych polityków SLD. – Pamiętam go jako bardzo zdolnego i pracowitego człowieka – mówi. Także ekscentryczny prawnik Jan Widacki, dziś poseł Lewicy i Demokratów, jest jak najlepszego zdania o Ćwiąkalskim. – Politycznie on równie dobrze pasuje do Platformy jak ...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA