fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja i wychowanie

Drugie studia jeszcze za darmo

Drugie studia jeszcze za darmo
Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego potwierdza, że osoby, któredo końca września zostaną przyjęte na drugi kierunek, mogą ukończyć go za darmo
Student pierwszego roku studiów stacjonarnych w uczelni publicznej rozpoczętych w roku akademickim 2011/2012 może podjąć od roku akademickiego 2012/2013 studia stacjonarne w uczelni publicznej na więcej niż jednym kierunku. Nie musi wnosić opłat za te studia do końca okresu studiów przewidzianego w programie kształcenia, o ile decyzja w sprawie przyjęcia została podjęta do końca roku akademickiego 2011/2012. Takie stanowisko przedstawił wczoraj resort nauki.
– Nie rozumiem, dlaczego ministerstwo mówi tylko o studentach pierwszego roku – zauważa Piotr Muller, przewodniczący Zarządu Samorządu Studentów Uniwersytetu Warszawskiego. Podkreśla, że prawo do bezpłatnego studiowania na drugim i kolejnych kierunkach ma każdy student, także starszych lat, który zostanie na nie przyjęty do końca tego roku akademickiego. Oznacza to, że student, który w tegorocznej zimowej lub letniej rekrutacji zostanie przyjęty na kolejny kierunek, będzie mógł go studiować bezpłatnie. Jeśli jednak decyzja zostanie wydana już w nowym roku akademickim, będzie musiał liczyć się z koniecznością wniesienia opłaty.
Zwolnieni z niej będą tylko ci, którzy otrzymają stypendium rektora za osiągnięcia w poprzednim roku akademickim, czyli 2011/2012. Aby kontynuować drugi darmowy kierunek, stypendium rektora muszą otrzymywać w każdym roku nauki.
Marcin Chałupka, specjalista od prawa o szkolnictwie wyższym, wskazuje, że jeśli  decyduje data decyzji o przyjęciu, to może się zdarzyć, iż studenci przyjęci z odwołania albo dopiero po uchyleniu decyzji o nieprzyjęciu przez sąd administracyjny, właściwą decyzję uzyskają już w roku akademickim 2012/2013. To może spowodować roszczenia za spóźnione przyjęcie, skutkujące nowymi zasadami wnoszenia opłat.
Czytaj także w serwisie:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA