fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauka

Nadciąga czwarta epoka

taggedworld.jp
Po epoce kamienia, brązu i żelaza świat wkroczył w erę elektroniki. Komputery, karty płatnicze, telefony komórkowe to tylko urządzenia z zarania tej nowej epoki. Już wkrótce będziemy mieli do dyspozycji wiele inteligentnych przedmiotów
Inżynierowie z japońskiej firmy GOV (Global Original Vivid) realizują program pod nazwą „Tagged World” – Świat Oznakowany.
Chodzi o to, aby w jak największej liczbie miejsc, dosłownie wszędzie, gdzie się da, umieszczać elektroniczne etykiety. Po co? Aby elektroniczne czujniki, w jakie będą wyposażone przedmioty przez człowieka używane, lokalizowały je i przekazywały dane do komputera. W ten sposób będzie powstawał elektroniczny obraz świata. Zdaniem inżyniera Tomoya Tasaki z GOV ułatwi to życie codzienne, a nawet zmieni zachowania ludzi.
Powstały w laboratoriach GOV. Są wyposażone w czytnik elektronicznych etykiet. Dzięki temu potrafią identyfikować przedmioty, jakie bierze do ręki człowiek, który ma je na rękach. Na tej podstawie – dzięki programowi komputerowemu – rękawiczki wydedukują, co zamierza zrobić ich właściciel, i ostrzec go, że chce postąpić niewłaściwie. Jeśli dłonie w rękawiczkach zbliżają się do portfela, telefonu komórkowego i etui z kluczami, na podstawie tych gestów rękawiczki „dochodzą do wniosku”, że ich właściciel zamierza wyjść z domu, i informują go przez minigłośnik, że nie wyłączył telewizora, nie zgasił światła, nie zamknął okna, a poza tym byłoby lepiej, gdyby wziął parasol.
– W przyszłości prawie wszystkie przedmioty codziennego użytku będą wyposażane w elektroniczne etykiety, podobnie jak teraz wszystkie przedmioty kupowane w sklepach oznaczane są elektronicznym kodem kreskowym odczytywanym przez czujnik w kasie – przewiduje inżynier Tomoya Tasaki.
Spowoduje to, że wiele codziennych czynności przestaniemy wykonywać. Na przykład, zamiast naciskać kontakt, wystarczy zbliżyć do niego rękę w inteligentnej rękawiczce, aby zgasić światło, włączyć klimatyzację, otworzyć drzwi blokowane elektronicznie.
W japońskim YRP Ubiquitous Networking Laboratory zespół, którym kieruje prof. Ken Sakamura, skonstruował fotel na kółkach z wbudowanym terminalem informatycznym do radionawigacji. Jest on przeznaczony do tego, aby ułatwiać inwalidom poruszanie się w miejscach publicznych. Inteligentny fotel wskazuje osobie w nim zasiadającej, gdzie znajdują się elementy ułatwiające życie ludziom o ograniczonych możliwościach poruszania się: rampy podjazdowe, przejścia na skrzyżowaniach, specjalne toalety itp. Kilka prototypowych egzemplarzy tego inteligentnego fotela jest testowanych przez grupę inwalidów w miejscowości Shizuoka 200 km od Tokio. Każdy z nich ma dżojstik. Oprócz niego zainstalowany jest osobisty elektroniczny asystent, tzw. communicator – prototyp telefonu komórkowego przyszłości, nad którym pracuje japońskie laboratorium – jest on wyposażony we wszystkie możliwe aktualnie funkcje.
W zależności od tego, gdzie znajduje się inwalida i w którą stronę zmierza, na ekranie jego terminalu automatycznie wyświetlają się informacje o miejscach, którymi może być zainteresowany (przejścia, toalety, rampy itd). Film wideo pokaże, gdzie umieszczona jest najbliższa stosowna toaleta i jak należy ją obsługiwać. Informacje te człowiek w fotelu usłyszy również z głośnika. Na ekranie wyświetla się optymalna trasa wiodąca do wybranego punktu, informuje o tym również głośnik. Optymalną trasę pokazują zainteresowanym kierowcom urządzenia do nawigacji, ale jest to system działający w oparciu o GPS – nawigację satelitarną. W przypadku inteligentnego fotela na kółkach GPS nie ma zastosowania, trasa wybierana jest na podstawie sygnałów emitowanych po drodze przez czipy na podczerwień.
Na razie liczba tych urządzeń nadawczych na ulicach, placach, w parkach, domach towarowych jest minimalna. – Ale to się szybko zmieni, może nawet w ciągu kilkunastu lat, przynajmniej w Japonii. Za naszym przykładem pójdą inni – twierdzi prof. Sakamura.
Ma podstawy do optymizmu. Jego laboratorium pracuje nad płytkami elektronicznymi przeznaczonymi do tego, aby montować je w chodnikach. Idąc takim chodnikiem, człowiek niewidomy stukający przed sobą białą laską będzie informowany o tym, gdzie się znajduje, jaki dystans dzieli go od bankomatu, krawężnika, skrzyżowania, jakie światło sygnalizacyjne się pali i za ile sekund się zmieni, ile stopni liczą schody, przy których się znalazł. Taki eksperymentalny system został zainstalowany na terenie kampusu uniwersyteckiego w Tokio.
Ale byłby przydatny również dla ludzi zdrowych, gdyby zechcieli nosić specjalne elektroniczne laski. – Ludzie bardzo prędko przyzwyczaili się do noszenia telefonu, dlatego zechcą nosić elektroniczne laseczki ułatwiające orientację w skomplikowanej strukturze wielkiego miasta – przewiduje prof. Sakamura.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA