fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Postępowanie karnoskarbowe do omijania przepisów

www.sxc.hu
Trudno się obronić przed zarzutami opartymi na niezweryfikowanych dowodach z postępowań skarbowych
Życie pokazuje, że trzeba przywrócić poprzednie brzmienie art. 181 ordynacji podatkowej, tak aby w postępowaniach podatkowych mogły być wykorzystywane tylko takie dowody z postępowań karnoskarbowych, które wcześniej zostały ocenione przez sąd, a wyrok w sprawie jest prawomocny.
Dziś takiego wymagania nie ma i w efekcie podatnikom trudno się obronić przed zarzutami organów podatkowych i skarbowych, które wykorzystują niezweryfikowane dowody zgromadzone w postępowaniach karnoskarbowych.
Problem polega na tym, że oba postępowania: podatkowe i karnoskarbowe, są wszczynane równolegle. Pierwsze dotyczy ewentualnych nieprawidłowości w rozliczeniach  podatnika, drugie – w sprawie. To daje urzędnikom możliwość przygotowania świadków poprzez  ich przesłuchiwanie w warunkach ograniczających swobodę wypowiedzi. A ponieważ wzywa się ich na przesłuchania w ramach postępowania karnoskarbowego, to odbywają się one bez udziału podatnika i jego pełnomocnika, czyli bez jakiejkolwiek kontroli poprawności przebiegu. Bo o ile w postępowaniu podatkowym podatnik może brać czynny udział jako strona, o tyle w postępowaniu karnoskarbowym takiego prawa nie ma. Najczęściej przez długi czas nawet nie wie, że takie postępowanie trwa. Nie wie więc, w jaki sposób organy weszły w posiadanie zgromadzonego materiału dowodowego i czy czasem nie odbyło się to z naruszeniem prawa, bo świadek był np. straszony rozmaitymi konsekwencjami, przykładowo utraty pracy,  jeśli się nie przyzna i nie skorzysta z tzw. czynnego żalu.
Takiej presji łatwo  poddać osoby wykonujące zawód wymagający niekaralności. Potem, gdy dochodzi do kolejnego przesłuchania tych samych świadków w postępowaniu podatkowym, podatnik nie ma już praktycznie żadnej szansy na dowodzenie prawdy. Urzędnik ogranicza się bowiem  do odczytania złożonych wcześniej zeznań świadka i potwierdzenia, czy faktycznie tak powiedział  i czy to podtrzymuje. Lęk przed odpowiedzialnością za składanie fałszywych zeznań zazwyczaj wymusza potwierdzenie tych wcześniejszych. Podważanie takiego materiału jest już bardzo trudne. Taka praktyka musi być oceniona jako forma nadużycia prawa.
—oprac. g.l.
Autor jest doradcą podatkowym specjalizującym się w postępowaniach podatkowych

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA