fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Nowy rząd zrobi to, co wskaże mu Bruksela

Rozmowa z Gabrielem Colomé, politologiem z Uniwersytetu w Barcelonie
Rzeczpospolita: Pierwszy raz wszystkie sondaże były zgodne, że wybory wygrają prawicowa Partia Ludowa i Mariano Rajoy.
Gabrielem Colomé: – Nie, że wygra Mariano Rajoy, tylko przegra José Luis Zapatero. To ważna różnica. Zmęczeni cięciami, oszczędnościami i obietnicami wyborcy karzą rząd za ostatnie lata. To odzwierciedla rozgoryczenie społeczeństwa i daje nowemu premierowi Hiszpanii uprzywilejowaną pozycję
Nowy rząd nie obroni się przed cięciami.
– To prawda. Ale ukaranie Zapatero jest automatycznie wotum zaufania dla Rajoya. Myślę, że elektorat i sympatycy dadzą mu duże pole manewru. Spójrzmy na jego program. Są w nim obietnice dotyczące zwiększenia zaufania rynków finansowych do Hiszpanii, zmniejszenia deficytu, wyłączenia z cięć rent i emerytur. Wszystko, co chcą usłyszeć wyborcy. Ale nie mówił, jak ludowcy zamierzają to osiągnąć. Hiszpanię czekają kolejne wyrzeczenia, ale serwowane przez nowy, w domyśle – lepszy, rząd będą miały inny smak.
Rajoy zapowiadał, że nie pozwoli Unii na stawianie mu warunków.
– Takie deklaracje skończą się 21 listopada. Pod koniec grudnia zostanie zaprzysiężony nowy rząd. Prawdopodobnie jedną z pierwszych, zagranicznych podróży Rajoya będzie wizyta u kanclerz Merkel i u prezydenta Sarkozy'ego. Koniec, kropka. Nie ma innej drogi. Nikt nie ma wątpliwości, że kierunek decyzji rządu będzie musiał być zgodny z tym, który wskaże mu Bruksela. Mariano Rajoy doskonale o tym wie. A nie mówił o tym, bo część jego elektoratu to ludzie, którym bardzo przeszkadza, że Hiszpania podejmuje decyzje pod dyktando innych. Po wyborach, mając bezwzględną większość w parlamencie, Rajoy nie będzie miał problemów z otwartym mówieniem o relacjach z Europą.
Która namawia do cięć i wyrzeczeń. Czy oznacza to, że po czterech latach wyborcy ukarzą ludowców i zagłosują na socjalistów?
– Uważam, że wystarczy, by rząd PP podczas pierwszej kadencji podjął kilka dobrych decyzji, a wyborcy będą zadowoleni. Daję ludowcom co najmniej osiem lat. Trzeba też pamiętać, że socjalistów czekają trudne decyzje. Alfredo Perez Rubalcaba, rywal Mariana Rajoya, należy do pokolenia Felipe Gonzaleza. Raczej nie będzie startował ponownie za cztery lata. Nowy lider będzie musiał zapracować na zaufanie.
Mariano Rajoy to dość enigmatyczna postać.
– Trzeba pamiętać, że lider PP jest z Galicii. O mieszkańcach tego regionu mówi się zaś, że nigdy nie wiadomo, czy wchodzą na schody, czy z nich schodzą. Patrząc na dotychczasowe poczynania lidera PP, można stwierdzić, że ma problemy z podejmowaniem decyzji. Raczej oczekuje, że problem sam się rozwiąże. W przeciwieństwie do José Marii Aznara, którego decyzje były niezwykle jasne, Mariano Rajoy jest zagadką. Nie lubi konfliktów. Zawsze udawało mu się utrzymać na powierzchni. Można powiedzieć, że działa bardziej jak dyplomata niż jak polityk, ale to jest akurat zaleta dla przyszłego premiera. Myślę, że Rajoya  polityka będzie można rozszyfrować, analizując, kogo wybrał na ministrów, zwłaszcza gospodarki, ale też zdrowia czy edukacji.
—rozmawiała w Barcelonie Ewa Wysocka
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA