fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Trybunał Konstytucyjny sądzi prawo unijne

Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
TK jest uprawniony do rozstrzygania skarg konstytucyjnych na przepisy unijne regulujące prawa i wolności
To sedno wczorajszego orzeczenia, które Trybunał Konstytucyjny wydał po rozpatrzeniu sprawy w pełnym składzie 15 sędziów.
Dotychczas jasne było, że TK jest uprawniony do badania zgodności z konstytucją traktatów unijnych. To jest bowiem zapisane w jej przepisach, które mówią o umowach międzynarodowych. Trybunał zaś potwierdził swoje prawo, wyrokując o konstytucyjności traktatu o akcesji Polski do UE i traktatu lizbońskiego.

Które przepisy pierwsze

Wczorajsze orzeczenie TK rozjaśnia sytuację w kwestii tzw. wtórnego prawa unijnego, np. rozporządzeń. Rozpatrywał skargę obywatelki polskiej na przepis rozporządzenia Rady UE w sprawie uznawania orzeczeń sądowych w krajach UE, który miał ograniczać jej prawo do sprawiedliwego sądu. Sąd w Brukseli nakazał jej zapłatę 12,5 tys. euro odszkodowania, a polski sąd orzekł o wykonaniu wyroku. W postępowaniu dłużniczka nie brała udziału, gdyż przepisy rozporządzenia tego nie przewidują. Jej zdaniem narusza to naszą konstytucję.
W rozprawie oprócz pełnomocnika skarżącej uczestniczyli nie tylko przedstawiciele Prokuratury Generalnej, ale także Sejmu i MSZ, choć reprezentanci dwóch ostatnich instytucji nie mieli nic wspólnego ze skarżonym przepisem, bo powstał on w Brukseli.
Wojciech Tomczyk, pełnomocnik skarżącej, podkreślał, że ani z konstytucji, ani z unijnych zobowiązań Polski nie wynika zakaz rozstrzygania w sprawie tej precedensowej skargi przez Trybunał jako sąd, do którego należy „ostatnie słowo". Poseł Jerzy Kozdroń, występując w imieniu Sejmu, stwierdził, że w pewnych sytuacjach TK nie może być pozbawiony możliwości rozstrzygania o kwestiach praw i wolności jednostek regulowanych przez przepisy UE.
– Powinien wypowiadać się o ich zgodności z najwyższym prawem w Polsce, jakim jest ustawa zasadnicza. To jest bowiem wyjątek od zasady autonomii prawa unijnego – mówił poseł Kozdroń.
Z kolei przedstawiciele Prokuratury Generalnej oraz MSZ akcentowali niezależność i autonomiczność przepisów unijnych. Wiceminister spraw zagranicznych prof. Maciej Szpunar mówił, że TK powinien postępowanie umorzyć ze względu na niedopuszczalność kontrolowania pochodnego prawa unijnego. Polska, wstępując do UE, zaakceptowała, że będzie ono miało pierwszeństwo przed krajowym. Nie powinno więc być kontrolowane przez polski sąd, bo to podważałoby jego autonomiczny charakter, a w następstwie jednolite stosowanie we wszystkich państwach członkowskich, naruszając podstawy integracji europejskiej.

W obronie praw

– Trybunał Konstytucyjny uznał, że akty prawne stanowione przez instytucje Unii Europejskiej mogą podlegać jego kontroli, jeśli obywatel składa na nie skargę konstytucyjną. Rozporządzenia unijne wchodzą bowiem do systemu polskiego prawa i mogą zawierać postanowienia dotyczące praw i wolności. W polskim zaś prawie nadrzędna jest rola konstytucji – podkreślił sędzia Stanisław Biernat, uzasadniając orzeczenie. Trybunał Sprawiedliwości UE bada zgodność rozporządzeń unijnych z traktatami UE. Na straży konstytucji stoi zaś TK jako „sąd ostatniego słowa". Nie może to jednak oznaczać, że ma kompetencję, by stwierdzać nieważność prawa unijnego.
Jak stwierdził sędzia Biernat, kontrola rozporządzenia unijnego przez TK powinna być niezależna, ale też pomocnicza wobec kompetencji Trybunału Sprawiedliwości UE, który jest ostatecznym interpretatorem prawa unijnego.
TK uznał, że zaskarżony przepis rozporządzenia UE nie narusza polskiej konstytucji. Sędzia Biernat wyjaśnił jednak również ewentualne skutki orzeczenia o niezgodności z konstytucją. Trybunał nie mógłby takiego przepisu uchylić, jedyną możliwością byłoby orzeczenie o niestosowaniu przez organy polskie i niewywieraniu skutków prawnych.
Trybunał sformułował także na przyszłość zasadę kwestionowania rozporządzenia unijnego w skardze konstytucyjnej: od skarżącego należy wymagać, aby uprawdopodobnił, że akt ten obniża poziom ochrony praw i wolności w porównaniu z tym, który gwarantuje konstytucja.
W innych państwach
Przeciwko dopuszczalności kontroli wtórnych przepisów unijnych przez krajowe sądy konstytucyjne wypowiada się Trybunał Sprawiedliwości UE, powołując się na zasadę pierwszeństwa prawa wspólnotowego. Niemiecki TK w orzeczeniu z 2009 r. zastrzegł sobie jednak wykonywanie kontroli aktów prawnych organów europejskich pod kątem zgodności z istotą  ustawy zasadniczej. Podobne wyroki ów sąd ferował wcześniej. Również niektóre inne sądy konstytucyjne (m.in. włoski) rezerwują sobie kompetencję do kontrolowania aktów prawa wspólnotowego, a nawet podkreślają, że konstytucja zachowuje nad nim wyższość. Żaden jednak nigdy nie orzekł o niezgodności przepisów UE z konstytucją.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorów m.domagalski@rp.pl i.walencik@rp.pl
Czytaj także w serwisie:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA