fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Zbigniew M. ukrywał się 18 lat. Nie odpowie za morderstwo

Fot. William Berry
copyright PhotoXpress.com
Sąd uniewinnił Zbigniewa M. od zarzutu zabójstwa. Wcześniej mężczyzna pod zmienionym nazwiskiem wstąpił do Legii Cudzoziemskiej
Początki sprawy sięgają 1990 r. Wówczas to w Niemczech został zamordowany lekarz z Kalisza.
Podejrzenie padło na Jerzego M., emigranta z Polski. Ten przyznał się co prawda do udziału w bójce, ale winą za śmierć lekarza obciążył brata, Zbigniewa M.
Jerzego niemiecki sąd skazał na sześć lat więzienia, a Zbigniew zniknął.
Policjanci ze specjalnej grupy trafili na jego ślad dopiero w 2008 roku. Zbigniew M. mieszkał pod zmienionym nazwiskiem we Francji, miał żonę i dwoje dzieci. Jak się wkrótce okazało, tuż po zabójstwie zaciągnął się do Legii Cudzoziemskiej.
Kiedy strona polska zaczęła starania o wydanie mężczyzny, postanowił sam wrócić do kraju. Został aresztowany i postawiony przed kaliskim sądem. Do winy się nie przyznał. Utrzymywał, że brat przed laty usiłował zrzucić na niego winę.
Jednak Jerzy M. powiedział to samo, co przed laty: to Zbigniew zabił.
– Problem polega na tym, że już w trakcie procesu Jerzy M. odmówił składania zeznań. Skorzystał z prawa, które pozwala na nieobciążanie członków bliskiej rodziny. W tej sytuacji jego poprzednie zeznania należało uznać za niebyłe – wyjaśnia Janusz Walczak z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
W mowie końcowej prokurator zażądał dla Zbigniewa M.  25 lat więzienia. Sąd uznał jednak, że ma zbyt mało dowodów, by go skazać.
W czwartek Zbigniew M. został uniewinniony i wypuszczony z aresztu. – Prokurator wystąpił o uzasadnienie wyroku na piśmie. Kiedy je otrzymamy, podejmiemy decyzję o ewentualnej apelacji – zapowiada Walczak.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA