fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Gminy nie chcą przewłaszczeń

Użytkownicy wieczyści czekają latami na decyzje gminy
Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz
Użytkownicy wieczyści czekają latami na decyzje gminy. W tym czasie zmieniają się przepisy i nikną szanse na upusty lub wykup gruntu
Małżeństwu z Warszawy przez pięć lat nie udało się uzyskać informacji z urzędu dzielnicowego, co dzieje się z ich wnioskiem o przekształcenie użytkowania wieczystego we własność, który złożyli w 2002 r. W końcu otrzymali decyzję odmowną. Okazało się bowiem, że zmieniły się przepisy i nie można już wykupić działek komercyjnych, a taką właśnie mieli w użytkowaniu wieczystym.
To niejedyny taki przypadek. Niektóre wnioski nie są rozpatrywane nawet przez 12 lat.

Opieszałość urzędników

Kolejne ustawy o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego we własność, tak jak obecna, dawały użytkownikom wieczystym roszczenie o wykup gruntu. Pod warunkiem że spełnią ich wymagania. Władze gmin więc, czy tego chciały, czy nie, miały obowiązek przekształcać.
– Często gminy celowo przewlekają rozpatrywanie wniosków składanych na podstawie kolejnej wersji ustawy przekształceniowej, choć kodeks postępowania administracyjnego jasno mówi, że na rozpatrzenie skomplikowanej sprawy mają najwyżej 65 dni – mówi adwokat Rafał Dębowski.
11 proc. wniosków nie zostało rozpatrzonych przed wejściem w życie przepisów w 2005 r.
– Samorządy, wiedząc o tym, że trwają prace nad kolejną nowelą, która jest dla nich korzystniejsza, czekają, aż wejdzie ona w życie – wyjaśnia Bogdan Dąbrowski, radca prawny z Urzędu Miasta w Poznaniu. – Zwlekają też, gdy uważają, że bonifikata z ustawy jest za wysoka lub gdy któryś z przepisów ustawy przekształceniowej został zaskarżony do Trybunału Konstytucyjnego.
Prawa nabyte użytkowników nie są respektowane, co jest złamaniem konstytucji
W efekcie użytkownicy na tym tracą. Przez wiele lat muszą bowiem wnosić opłaty roczne za użytkowanie wieczyste. Kolejne nowelizacje zmieniają też zasady przekształceń i okazuje się, że wniosek traci rację bytu (tak jak to było w wypadku małżeństwa z Warszawy) albo z przepisów znika korzystna bonifikata. Z roku na rok trzeba także więcej płacić za przekształcenie.
Straty, jakie ponoszą użytkownicy wieczyści, wynikają także z tego, że przepisy przejściowe ustaw przekształceniowych przewidują, że do spraw wszczętych, a niezakończonych ostateczną decyzją stosuje się nowe przepisy. Ten mechanizm jest powielany przez kolejne nowelizacje, w tym tę ostatnią obowiązującą od 9 października tego roku.

Wbrew konstytucji

– Ustawodawca nie respektuje w ogóle praw nabytych, a tym samym narusza konstytucję – uważa adwokat Roman Nowosielski. – Moi klienci – dodaje – przez ostatnie dwa lata domagali się wykupu działki. Gmina odmawiała, ewidentnie grając na zwłokę. Nie wydawała nawet decyzji odmownej, więc nie było punktu zaczepienia, by pójść do sądu. Skargi na przewlekłość nie pomagały. W efekcie po 9 października mogą wykupić grunt, ale stracili prawo do 90 proc. bonifikaty – wyjaśnia mec. Nowosielski.
424 tys. użytkowników wieczystych chciało wykupić działki na podstawie ustawy z 1997 r.
– Bez wątpienia nierespektowanie praw nabytych jest naganne – twierdzi mec. Dębowski. – Nie można jednak zapominać, że kolejne nowelizacje ustawy przekształceniowej były efektem wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Winien jest więc ustawodawca, który uchwala przepisy, kierując się względami politycznymi – uważa Rafał Dębowski.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki r.krupa@rp.pl
Czytaj także w serwisach:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA