fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Grzegorz Napieralski wciąż się uśmiecha

Fotorzepa
W sali konferencyjnej tłum dziennikarzy. Na podeście Ryszard Kalisz i Leszek Miller. Między nimi Grzegorz Napieralski, który wygląda jak młodszy kolega dwóch starych wyjadaczy. Jest środa, późne popołudnie w Sejmie.

Kalisz stara się trzymać fason, wypowiada gładkie formułki, ale widać, że jest nadąsany. Gdzieś zniknął firmowy uśmiech od ucha do ucha. Za to Miller kwitnie. Przypomina gwiazdę futbolu, która z powodu afery dopingowej albo ciężkiej kontuzji długo nie mogła występować przed wielką publiką. I oto wreszcie wygłodniały gry zawodnik ma okazję pokazać technikę i sztuczki. Wszystkie kamery skierowane na niego. Rzuca swoje męsko-damskie bon moty, przekomarza się z dziennikarkami. Na scenie przed kamerami wszystko jest uładzone, pełne duserów, ale wiadomo, że pod SLD-owską pokrywką buzuje.

Przed chwilą Kalisz i Miller stoczyli ostry pojedynek za zamkniętymi drzwiami. O to, kto będzie szefem Klubu SLD i zajmie się robieniem porządku z partią,...
Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA