fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Kto odejdzie z tajnych służb

Krzysztof Bondaryk, szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Stanowisko może stracić szef kontrwywiadu wojskowego. Czy zachowają je szefowie ABW i CBA?
Premier Donald Tusk zastanawia się nad zmianami w służbach specjalnych.
– Jeszcze ostateczne decyzje nie zapadły, ale raczej wielkich zmian być nie powinno – twierdzi w rozmowie z "Rz" urzędnik z Kancelarii Premiera. Przyznaje jednak, że najwięcej emocji budzi kwestia pozostawienia na stanowisku szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego gen. Krzysztofa Bondaryka. Tym bardziej że był on kojarzony z "grupą" marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny, którego wpływy od dłuższego czasu ogranicza Donald Tusk. – Bondaryk posypał jednak głowę popiołem i zadeklarował swoją lojalność Tuskowi – przyznaje polityk PO.
Bondarykowi nie pomaga też konflikt z szefem MSWiA Jerzym Millerem. Choć w nowym rządzie najprawdopodobniej nie będzie już kierował tym resortem, pozostanie wpływową postacią. Poszło o prowadzony przez ministerstwo przetarg na nowe dowody osobiste, który według ABW zagraża bezpieczeństwu państwa. O swoich wątpliwościach Bondaryk powiadomił premiera i prezydenta Bronisława Komorowskiego. Z nieoficjalnych informacji "Rz" wynika, że dymisja Bondaryka byłaby na rękę tzw. grupie krakowskiej, czyli szefom służb pochodzącym z Krakowa. Wśród nich Pawłowi Białkowi, wiceszefowi ABW, i gen. Maciejowi Huni, szefowi Agencji Wywiadu (on – jak dowiaduje się "Rz" – nie powinien się obawiać  utraty stanowiska). Jeszcze kilka miesięcy przed wyborami, gdy spekulowano o odejściu Bondaryka (chodziło o badane przez prokuraturę okoliczności zakupu przez niego auta od PTC ERA), na jego następcę typowano pochodzącego właśnie z Krakowa Macieja Klepacza, wiceszefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Zawdzięcza on stanowisko m.in. rekomendacji nadzorującego z ramienia szefa rządu tajne służby – Jacka Cichockiego. Jednak na giełdzie nazwisk ewentualnych następców Bondaryka od wielu miesięcy najczęściej wymieniano Pawła Wojtunika, szefa CBA. W rozmowie z "Rz" przyznaje, że o swojej przyszłości słyszał różne plotki, ale twierdzi, że to tylko spekulacje. – Nie mam ambicji kierowania ABW. Chciałbym w dalszym ciągu robić to, co aktualnie – zaznacza Wojtunik. Z nieoficjalnych informacji "Rz" wynika, że tak będzie – pozostanie na stanowisku szefa CBA. – Nie tylko nie skończyła mu się jeszcze kadencja, ale również jest postrzegany przez premiera jako doskonały fachowiec – twierdzi nasz rozmówca z Kancelarii Premiera. Niemal przesądzone jest natomiast odejście z funkcji szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Janusza Noska. – Albo trafi gdzieś na placówkę dyplomatyczną, albo obejmie inne stanowisko w armii – mówi osoba związana z resorem obrony. Wśród osób, które mogą zająć miejsce Noska, wymieniani są jego dwaj zastępcy: płk Maciej Hermel i płk Maciej Urbański. O ewentualne zmiany w służbach "Rz" chciała zapytać ministra Cichockiego. – Na ten temat pan minister będzie mógł porozmawiać po powołaniu nowego rządu – usłyszeliśmy w jego sekretariacie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA