fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rewolucje w krajach arabskich

"To planowa eksterminacja" – mówi aktywista koptyjski Medhat Klada

Za rządów Mubaraka antykoptyjskie incydenty zdarzały się średnio co dwa tygodnie. Teraz nie ma dnia bez przemocy - mówi Medhat Klada, działacz międzynarodowej organizacji Zjednoczeni Koptowie
Rz: Dlaczego egipskie siły porządkowe tak brutalnie rozprawiły się z protestującymi Koptami?
Medhat Klada: To kolejny dowód na to, że jesteśmy prześladowani. Egipskie wojsko czy policja nigdy nie zachowują się tak wobec protestujących muzułmanów. Na nas wysyła się czołgi i żołnierzy uzbrojonych w ostrą amunicję. A atmosferę dodatkowo podgrzewają egipskie media państwowe, podając kłamliwe informacje, że członkowie naszej społeczności popełnili jakieś przestępstwo. Tak zresztą było i tym razem. Sugeruje pan, że jest gorzej niż za Hosniego Mubaraka?
Ja nie sugeruję, ja to mówię wprost. Jest o wiele gorzej. Za rządów Mubaraka antykoptyjskie incydenty zdarzały się średnio co dwa tygodnie. Teraz nie ma dnia bez przemocy. Nowe władze nie chcą tu religii chrześcijańskich i jeśli tak dalej pójdzie, w końcu uda im się dopiąć swego. Chcieliśmy negocjować z Kairem, ale nikt w rządzie nie jest tym zainteresowany. Rozmowy nie mają żadnego sensu. To co w takim razie można zrobić? Obawiam się, że niewiele. Na oczach międzynarodowej społeczności rozgrywa się eksterminacja jednej z najstarszych religii w Egipcie. Możemy tylko apelować do organizacji praw człowieka o to, by ostro potępiły politykę władz i wzięły Koptów w obronę. Póki jest jeszcze kogo brać w obronę. —rozmawiał Rafał Kostrzyński
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA