Świat

Pozew przeciw papieżowi

Próby postawienia Benedykta XVI przed sądem trwają od lat
AFP
Benedykt XVI oskarżony przez ofiary księży pedofilów o zbrodnie przeciw ludzkości. Czy grozi mu proces w Hadze?
Korespondencja z Rzymu
Dwie amerykańskie organizacje: skupiająca ofiary księży pedofilów SNAP i broniąca praw konstytucyjnych CCR, złożyły w Międzynarodowym Trybunale Karnym w Hadze dossier liczące 20 tysięcy stron, z którego ma wynikać, że papież i jego najbliżsi współpracownicy są bezpośrednio odpowiedzialni za tuszowanie skandali pedofilskich w Kościele. Obie organizacje twierdzą, że czyny te odpowiadają definicji zbrodni przeciwko ludzkości. Pamela Spees, adwokat reprezentująca CCR, powiedziała, że zbrodnie przeciwko dziesiątkom tysięcy ofiar, w większości dzieci, są ukrywane przez Watykan i dlatego „oskarżamy jego przywódców o fizyczne i psychiczne torturowanie osób na całym świecie. Zarówno za sprawstwo kierownicze, jak i ukrywanie przestępstw”. Oprócz papieża jako odpowiedzialnych komunikat wymienia byłego watykańskiego sekretarza stanu kardynała Angela Sodano, sprawującego obecnie tę funkcję kardynała Tarcisia Bertone i prefekta Kongregacji Nauki Wiary kardynała Williama Levadę.

Atak wrogów Kościoła?

Z niepotwierdzonych informacji wynika, że dostarczone Trybunałowi dossier zawiera opis pięciu przypadków seksualnego wykorzystywania nieletnich przez duchownych z Belgii, Indii i USA. Decyzja, czy Trybunał zajmie się tą sprawą, należy do jego prokuratora generalnego Louisa Moreno-Ocampo. Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze, organ niezależny od ONZ, powstał w 2002 r. na podstawie traktatu podpisanego w Rzymie, by osądzać zbrodnie przeciw ludzkości i zbrodnie ludobójstwa. Pomijając kwestie merytoryczne, nie jest jasne, czy dochodzenie przeciwko papieżowi należy do kompetencji Trybunału, choćby dlatego, że Watykan nie znalazł się w grupie 117 państw, które powołały ten organ do życia. Ze strony Watykanu na inicjatywę zareagował jedynie arcybiskup Neapolu kardynał Crescenzo Sepe: – To jeszcze jedna próba przeciwników katolicyzmu, której celem jest zaciemnienie obrazu tego, co mamy najcenniejszego w naszym świecie. Przedstawiciele SNAP i CCR zapowiedzieli, że w najbliższych dniach odwiedzą Amsterdam, Brukselę, Berlin, Paryż, Wiedeń, Londyn, Dublin, Madryt, Rzym i Warszawę (18 września), by apelować o wszczęcie wiarygodnych śledztw w sprawie pedofilii w Kościele. Haski Trybunał prawdopodobnie odrzuci wniosek z powodów merytorycznych lub formalnych, a najpewniej z obu. Według watykańskich ekspertów, jakkolwiek można mieć wiele zastrzeżeń do działania kurii rzymskiej w sprawach skandali pedofilskich w Kościele, zarzucanie Josephowi Ratzingerowi, że je krył, nie mówiąc już o bezpośredniej odpowiedzialności, jest bezpodstawne. Zarzuty tego rodzaju nie pojawiają się po raz pierwszy. Fakty i dokumenty wskazywały zawsze na ich bezpodstawność. Krytycy Stolicy Apostolskiej są jednak dokładnie przeciwnego zdania.

Kosztowny skandal

Próby postawienia Benedykta XVI przed sądem trwają od lat. Prawnik Jeff Anderson złożył w sądach w USA trzy pozwy przeciw Watykanowi w imieniu poszkodowanych przez księży. Argumentował, że papież jako zwierzchnik duchownych odpowiadał za ich działania. Zarzucił też mu tuszowanie przestępstw księży. Prawnicy Watykanu wnieśli o odrzucenie tych pozwów, ale sądy się na to nie zgodziły. Watykańskiej apelacji w tej sprawie nie przyjął też Sąd Najwyższy USA. Znany biolog ateista Richard Dawkins wzywał do aresztowania Benedykta XVI podczas jego wizyty w Wielkiej Brytanii. Jak mówił: „ten łajdak w sutannie” powinien mieć proces za ukrywanie pedofilów. Afera pedofilska kosztowała Kościół mnóstwo pieniędzy. Do 2009 r. diecezje katolickie w USA wypłaciły ofiarom księży pedofilów ponad 2,6 miliarda dolarów odszkodowań. W wielu przypadkach ogłaszały bankructwo. W lutym 2002 r. 18 irlandzkich zakonów musiało zgodzić się na wypłatę 128 milionów euro ofiarom nadużyć seksualnych. W miarę ujawniania kolejnych skandali stawało się coraz bardziej jasne, że kwota ustalona w 2002 r. nie wystarczy. W 2009 r. Kościół zgodził się na zwiększenie odszkodowań. Wiele parafii irlandzkich znajduje się obecnie na progu bankructwa. Diecezja dublińska rozważa nawet wprowadzenie podatku dla uczestników mszy. Pomysł ten spotkał się jednak z dużym oporem. Poseł rządzącej partii Fine Gael Tom Barry wezwał wiernych, by nie dawali Kościołowi ani grosza.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL