Świat

Są lepsze rozwiązania niż atak na Iran

Joseph Cirincione ekspert Center for American Progress
Rzeczpospolita
Rozmowa z Josephem Cirincione ekspertem Center for American Progress
Rz: Ani prezydent Bush, ani prezydent Ahmadineżad nie chcą pójść na kompromis w sporze o irański program atomowy i rolę, jaką ma odgrywać Iran na Bliskim Wschodzie. Czy będzie wojna?
Joseph Cirincione: Szanse na to, że do niej dojdzie, oceniam na 50:50. Przygotowany przez sztab generalny plan ataku jest już w Białym Domu. Zawiera dwie wersje: dziesięciodniowe uderzenie z powietrza w 1500 celów o znaczeniu wojskowym i pięciodniowy nalot na 750 celów. Po tej wstępnej fazie Waszyngton miałby wezwać Iran do wstrzymania programu zbrojeń nuklearnych pod groźbą wznowienia ataku, ale tym razem na irańskie miasta i obiekty o znaczeniu gospodarczym. To skuteczny plan?
Moim zdaniem nie, bo Iran nie ulegnie szantażowi i zaatakuje strategiczne cele na Bliskim Wschodzie. Cena ropy wzrośnie do 100, a nawet 200 dolarów za baryłkę, powodując recesję w Europie Zachodniej i Ameryce. Ale najgorsze będzie to, że atak nie tylko nie powstrzyma irańskiego programu atomowego, lecz go wręcz przyspieszy. Czy wojna jest jedynym sposobem rozwiązania amerykańsko-irańskiego konfliktu? Nie. Jest kilka innych rozwiązań. Najbardziej ambitne to porozumienie między Ameryką i Iranem.W zamian za gwarancję bezpieczeństwa i pomoc gospodarczą Irańczycy wyrzekliby się atomowych ambicji, powstrzymali ataki Hezbollahu na Izrael, pomogli w przywróceniu pokoju w Iraku. Inna możliwość to zaostrzanie sankcji przeciw Iranowi tak długo, aż w kraju wybuchnie demokratyczna rewolucja i obali reżim ajatollahów. I najbardziej rozsądna opcja: zaostrzanie sankcji wobec Iranu i podtrzymanie oferty współpracy na wypadek, gdyby irański rząd zrezygnował z atomu. Taka strategia spowoduje, że koszty realizacji planów Ahmadineżada okażą się coraz wyższe, a irańskie społeczeństwo zacznie stawiać coraz większy opór. Wówczas do władzy mogą dojść w Teheranie bardziej umiarkowani politycy gotowi doprowadzić do porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL